Kinia1
Wrześniowa mama '10
Benefica my obecnie jesteśmy na Bebilonie właśnie, a co do Hippa to nie jest zły, ale jednak wolę Bebilon - stare sprawdzone mleko i polecane również. U nas niestety HA to konieczność na zwykłym w szpitalu było kiepsko - ulewanie takie bardzo intensywne aż pod wymioty podchodziło. Ale dzisiaj za to pogoda ładniejsza niż wczoraj się zapowiada 
mamaTomeczka te krople niemieckie u nas przy Nadii cuda zdziałały i w przyszłym tygodniu też je dostaniemy, może też pomogą. A te rureczki to mam nawet, bo szwagierka mi dała, ale jakoś boję się tego użyć... Dzisiaj idziemy do pediatry na 15:30 to dowiem się co i jak
Julia jak ciąża przebiega prawidłowo to można, tylko już pod koniec ciąży są problemy jeśli chodzi o linie lotnicze
Moje dwie znajome latały i wsio okej, bez przeciwwskazań lekarskich.
Mikka ja też miałam podobnie ze śluzem kilka dni przed urodzeniem się małej, ale u mnie to wiesz tak jakby wymuszony poród był to nie podpowiem, czy to zwiastuje finisz.
mamaTomeczka te krople niemieckie u nas przy Nadii cuda zdziałały i w przyszłym tygodniu też je dostaniemy, może też pomogą. A te rureczki to mam nawet, bo szwagierka mi dała, ale jakoś boję się tego użyć... Dzisiaj idziemy do pediatry na 15:30 to dowiem się co i jak
Julia jak ciąża przebiega prawidłowo to można, tylko już pod koniec ciąży są problemy jeśli chodzi o linie lotnicze
Mikka ja też miałam podobnie ze śluzem kilka dni przed urodzeniem się małej, ale u mnie to wiesz tak jakby wymuszony poród był to nie podpowiem, czy to zwiastuje finisz.


a do szpitala to emka poproszę co by mi wstyd nie było.
startowałam o 7 kg cięższa. Nie licze na wiele chociaż by wyglądac jak przed tą ciążą........

a po cc to mi się tak fajnie kaszlało że ho ho myślałam że mi szwy popękają, a o bólu to wcale nie mówię
ja go nie biję, staram się nie krzyczeć tylko tłumaczyć, a czasem tyle agresji i furii w nim jest, że szok :-( dziś od 17 były już 3 "awantury", zwykle są o totalną pierdołę... :-(
Boszzz jak ja się stęskniłam
) i mają kaukaza w kojcu. Nie zyje z nimi w jakiś stosunkach dobrych, raczej neutralnych bo są bardzo jacyś wyobcowani obydwoje więc nie mam okazji tak normalnie o psie pogadać, który potrafi ujadac pół nocy albo pół dnia, a oni mają to w tyłku. Nie wspomnę, ze wyjeżdzają np na 7dni a pies w kojcu (podejdzie ze 3 razy sasiad zobaczyc czy ma jesc i pic). Pies jest tak uciążliwy w swoim szczekaniu, ze jak tylko urodzi się B i będzie budzony przez kundla to ja od taty chyba dubeltówkę wezmę 
Zobaczymy, dzisiaj nowy dzień, ech