Nie, no to już przechodzi ludzkie pojęcie!

Przed chwilą, w trakcie przygotowywania obiadu, wysypałam na podłogę cały 1-kilogramowy

worek ryżu i nawet nie wiem, jak to zrobiłam. Chciałam przesypać ten ryż do pojemnika i się zamyśliłam nad czymś intensywnie (nad czym - nie wiem

) i sru! przekręciłam worek ,i dupa, nic się nie dało uratować, bo tak się równo rozłożył na podłodze (niezbyt czystej z resztą :-[), że nawet górna warstwa się nie nadawała do "ściągnięcia". No i się popłakałam strasznie, ale P. przyszedł, obśmiał się, posprzątał i teraz poszedł do sklepu po nowy worek ryżu. Obiad on dziś robi do końca
Muszę z przerażeniem przyznać, że ostatnio spełniają się moje najgorsze sny. Często śniło mi się, że gadałam z kimś i pieprzyłam takie bzdury, że jak się budziłam to odczuwałam ulgę, że to tylko sen, bo inaczej bym się spaliła ze wstydu... No i taraz mam coraz częściej "sny na jawie" :laugh: Wolę się czasami nie odzywać, ale w połączeniu z opóźnieniem umysłowym, nie zawsze mi to wychodzi, i zanim pomyślę, to uda mi się coś "chlapnąć"....

Tragedia :
