• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciążowo - dzieciowe zakupy:)

reklama
Wg co to za tekst że u nas to nie szpital ... Jest zasada zmytych paznokci i braku tipsów... no ale właśnie też jest tak że jak nie ma się pomalowanych paznokci u stóp to też przejdzie taka opcja. Zapewne widzieli Carmelle i widzieli co ma pomalowane a co nie... Jak by coś było nie tak to zwracają uwagę od razu. (wiem o tym bo od jakiś dwóch lat jestem regularnie w tym budynku bo tutaj też znajduje się oddział onkologii i widzę jak się tu pracuje)
A co do porodowki mamy najlepszą w okręgu aż pod Poznań. Co roku ląduje tu 40% więcej pacjentek niż szpital może przyjąć, bo mamy bardzo dobrą patologie i oddział noworodkowy. A to że możemy powiesić sobie ręcznik na ramie łóżka i mieć położona książkę na parapecie to nie świadczy o tym że jest tu burdel...
Przeczytaj jeszcze raz, co napisałam. Nie napisałam o burdelu, więc się tak nie unoś. Zauważyłam pomalowane paznokcie i się zdziwiłam, że Carmella takie ma, gdyż wiem o zasadzie zmywania pazurów i u nas nie było opcji ze stopami - pierwszy raz o niej słyszę.
 
gratuluje wszystkim zakupow :happy2:

martusia - nasza kudlata lachudra tez sie zawsze wcina nieproszona w kadr :-) Psia fotomodelka :-D

Carmella - a Tobie nalozyli taka branzoletke jak noworodkowi? :happy2:

Dla rozluznienia atmosfery opowiem Wam anekdotke ze spotkania z polozna. Pyta sie jedna ciezarna (ta swirnieta ok. 40tki o kotrej pisalam niedawno), calkiem dobrze (w sensie dostatnio) ubrana, czy w szpitalu przeszkadza poloznym, jak sie chlopca ubierze w rozowe ciuszki, bo ona ma tylko rozowe... Dostala je od siostry (ktora ma coreczke) a ona sama oczekuje chlopca :-D:-D:-D Nie wierzylam wlasnym uszom :-D Oczywiscie polozna odpowiedziala, bo coz miala zrobic, ze personel nie zwraca na to uwagi. Ale jak dla mnie to jednak wstyd. Nawet przed wlasnym dzieckiem, ktore jako dorosly mezczyzna bedzie ogladac swoje zdjecia z niemowlectwa... Na biedna nie wygladala to nie mogla wlasnemu dziecku czegos kupic? Przeciez to sama przyjemnosc! W sukienki tez go bedzie ubierac, "bo dostala" po siostrzenicy? :baffled:
 
a nie jest przypadkiem tak, ze na porodowce jest goraco jak w piecu i predzej mozna zemdlec z goraca niz zmarznac?
Mnie było w stopy zimno, bo tam płytki i linoleum, więc w trakcie bóli i akcji chodziłam w skarpetkach, a później już na samym łóżku to mi było gorąco, a że za oknem pogoda była cudna to im kazałam okno otworzyć:-)
 
gorąco nie jest ale jest cieplej niz w innych pomiesczezniach, bo cieplo i ciemno wywoluje szybsza produkcje oksytocyny i dzieki temu szybciej i ltwiej sie rodzi. Ale w stopy i tak robi sie zimno, a lepiej by bylo w nie cieplo, by ta oksytocyna sie szyybciej wydzielala. Ja rodzilam w skarpetach
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry