• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciążowo - dzieciowe zakupy:)

ja podczas snu ściągam bo mi przeszkadzają, teraz to w ogóle bez, a co dopiero do porodu:D to chyba też zależy od kobiety organizmu temperatury itp:P

edit ale 2 pary mam w torbie caly czas:D
 
reklama
dzieki za info :-) U nas na liscie szpitalnej wymienili skarpetki a z drugiej strony wiem, ze jest tam niemal sauna, wiec nie wiedzialam, jak pogodzic te dwie sprzeczne na pozor ze soba sprawy :happy2:
 
Temat skarpetkowy- ja mam już naszykowane, ciepłe frotowe i z "hello kitty" :) trochę obciach ale są ciepłe, a wszystkie moje koleżanki- mamucie polecały do porodu. Mówiły, że ogólnie się pot leje ale stopy jakoś na przekór marzną i skarpetki się przydadzą.

Wszystkie zakupy świetne dziewczęta. Ja już właściwie wszystko mam. Jeszcze w przyszłym tygodniu łóżeczko, materac i przewijak, a później W. kupuje wanienkę i jesteśmy gotowi :)
 
Ja kupiłam do porodu stopki - wszystkie inne ze ściągaczem wrzynają mi się w moje obrzęki na dwa centymetry - po zdjęciu mam wklęsłe kółko przez godzinę na łydce... Skarpetki mają chyba jeszcze jedną zaletę podczas porodu - macie jeszcze siły na drobiazgowy pedicure?:)) Ja tam lecę plan minimum - po porodzie chyba do ślusarza pójdę;)
 
Katasza- z tym potem podczas porodu to różnie bywa, ja się z pieluchami i wodą naszykowałam, a ani jedna kropla potu mi nie poleciała. Pytałam o pocenie się kilka koleżanek i u nich tak samo jak u mnie, więc dla mnie te spocone rodzące to tylko na filmach;-)
 
Martusia dobre, usmialam sie:-D:-D:-D cc to operacja, albo usypiaja cie calkowicie i nic nie czujesz albo nie czujesz nic od pasa w dol-wiec stop przez ladnych kilka godzin nie bedziesz miala poprostu:-D:-D:-Dwiec nie bedzie ci w nie zimno:-D:tak:a ze po cieciu lezy sie przez dobe bez wstawania i to nago najczesciej wiec i tak jestes przykryta cala tylko lepetyna wystaje:-Dnikt napewno skarpetek nie zalozy na sali pooperacyjnej - tak bylo u mnie za 1 razem:tak:a przez kolejne dni i tak sie nie mozna schylic zeby je zalozyc wiec ew musi byc ktos kto to zrobi.
 
Martusiu, faktycznie nog nie bedziesz czula, od pasa w dol zero czucia, na polnej nie podają na szczescie narkozy wiec bedziesz caly czas przytomna i bedziesz mogla przywitac Maluszka na świecie:) nie bedziesz tez na szczescie lezała nago, tylko w szpitalnaj koszuli. po 12 godzinach pielegniarki przyjda Cię pionizowac, czyli wstaniesz na chwilkę przy ich pomocy. Po 24 godzinach bedziesz mogla isc do łazienki, wziac kąpiel:) i od tej chwili mozesz zaczac normalnie funkcjonowac, ja nie miałam problemow ze schylaniem, ale na polnej jest tak cieplutko ze skarpetki nie beda potrzebne:) jedyne co Cię moze zaskoczyc to to ze gdy zostaniesz przewieziona na sale pooperacyjną zapewne bedzie bolało Cie ramię, wynika to ze znieczulenia, ktore choc nie jest podawane w ramie, tylko w kregosłup to wywołuje taki dziwny skutek uboczny, ale bol jest jak najbardziej do zniesienia. Dobrze byłoby gdybys na sali pooperacyjnej miała ze sobą mała butelke wody mineralnej najlepiej z "dziubkiem", poniewaz wtedy chce sie pic. proponuje takze zaznaczyc rodzinie( oczywiscie poza świezo upieczonym tatusiem) aby nie odwiedzali Ciebie na sali pooperacyjnej, tylko ewentualnie na oddziale po kilku godzinach. mnie na sali pooperacyjnej odwiedzila chyba cała rodzina i było to niesamowicie irytujące, poniewaz jeszcze nie do konca kontaktowałam a tu wszyscy sie zwalali:) oczywiscie w dobrej wierze:) na oddziale milo gdy odwiedza, poniewaz zwlaszcza w pierwszej dobie moga w wielu rzeczach pomoc:)
 
reklama
DSC00355.jpg
co prawda nie kupiony teraz, a dla Bartka, ale pochwalić i tak się muszę;) Misiek zniósł go ze strychu i czeka na czyszczenie;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry