eklerkaa
Fanka BB :)
postanowiłam napisać tu... jestem tydzien po terminie.. i nic na to nie działają... boje się o dziecko. 07.05 miałam miec masaż szyjki macicy... poszłam na wizyte stwierdziła ze "z dzieckiem jest wszytko ok i nie ma sensu pośpieszać dziecka" i przełożyli mi masaż na 11.05 .... jeśli masaż nie zadziała dopiero 17.05 (pierwszy dzien 43 tyg) na wywoływanie porodu.... masakra strasznie sie boje aż tak odległej daty. Kłóciłam się z nią że chcie CC a ona ze nie ma takiej możliwości bo już jedno dziecko (4kg w 39tyg) urodziłam naturalnie to i teraz dam rade. Jak wyglada tu takie wywoływanie porodu. Dodam ze próbowałam juz wszystkiego by mała się wykluła i nic a nic nie działa 