reklama

Ciężarne na Wyspach

joasia mnie juz masaz szyjki oferowali w 41 tyg czyli 7 dni po :) pewnie to zalezy od miejsca. jesli to mialo by 'wykurzyc' Maluszka to czemu nie sprobowac :)
aga.m wszystkie dziewczyny zajete swoimi MAluszkami :) ale niestety moja Dziecina nie odroznia dnia od nocy i w dzien woli spac, a w nocy buszowac..
 
reklama
joasia mi zaproponowala masaz szyjki 3 dni po terminie i nie chcialam, a jak tego samego wieczora zaczely sie saczyc wody, to mi w szpitalu zrobili i tylko troszke bolalo, bardziej nieprzyjemne uczucie niz bol :) nie wiem jak pomaga.. bo skurcze byly nastepnego dnia, ale pewnie i tak by byly skoro wody zaczely odchodzic. W kazdym razie trzymam kciuki zeby juz kolejnej wizyty nie bylo, a tym bardziej umawiania na wywolanie! :)

A to Julek najedzony :)
 
elzu widac ze dziecko najedzone i szczesliwe... sliczny chlopiec:)

no ja mam wizyte dopiero na 3.12 chyba ze urodze wczesniej, co do masazu mam nadzieje ze obejde sie bez tego, a wiem ze bardzo nieprzyjemne..... to chyba lepiej brac to oksy... /nie pamietam nazwy/ :)

a tak w ogole, pewnie przegapilam jak pisalyscie ale czy bralyscie jakies znieczulenia przy porodzie, albo macie zamiar:) epidural czy te lzejsze i co tym sadzicie??
ja czytalam ostatnio ze np w usa praktycznie kazda kobieta rodzi z epiduralem i jest to bezpieczne itp.... ale czy tutaj tez tak jest? u mojej kumpeli w szpitalu powiedzieli ze epiduralu nie podaja tylko do cesarki... u mnie moge wziac jesli chce.... ja napisalam ze bede chciala sprobowac tylko z gazem ale jak nie wytrzymam to chce znieczulenie :) ciezko zakladac z gory :)
 
aga.m ja jak szlam do porodu to bylam nastawiona ze bede rodzic bez znieczulenia :) ot taki kaprys.. w ostatecznosci mialam wziasc gaz i tak bylo czekalam az do takich skurczow ze nie moglam wytrzymac i potem gaz, do partych bez gazu, potem zszywanie z gazem.

przy indukcji i podaniu oxy to zazwyczaj proponuja epidural, ja tez mialam miec podane oxy (Mala sie skupkala w srodku) ale jednak wkoncu dostalma swoich skurczy, i dwoch roznych lekarzy i moja polozna przychodzili i mowili zebym wziela ten epidural bo jak dadza mi oxy to dostane takich skurczy ze mnie tak wymecza i nie bede miala sily przy partych...

ja sie uparlam ze bez i wsumie dobrze zrobilam bo wkoncu oxy mi nie podali i urodzilam o wlasnych skurczach

ale oczywiscie w kazdym momencie porodu lekarz mi mowil ze przyjdzie i mi zrobi jak nie bede mogla wytrzymac, wiec pelen luz (a nie to co w pl ze trzeba za zniecuzlenie placic :P :P )
 
agatakat dzieki.... ja wlasnie tez chce z samym gazem, ale zobaczymy jak bedzie... a co do epiduralu w pl- moja kuzynka rodzila niecaly miesiac temu i sami zaproponowali jej epidural i to za darmo, a porod miala bez komplikacji wiec nie wiem moze testowali anastezjologoa:) ale wszystko poszlo ok.... ona sobie bardzo chwalila a to jej 3 porod i pierwszy z epiduralem.... ale ja zostaje przy swoim raczej..

w ogole to chyba czop zaczal mi odchodzic- nie wiem czy aby napewno ale zobaczymy, mialam taka rozowawa wydzieline ale tylko troszeczke wiec czekamy co bedzie dalej- zreszta to przeciez nie oznacza zesie zaczelo prawda?
 
wlasnie wiem ze z tym czopem to roznie, na poczatku sie wystraszylam ze juz i w ogole ale pozniej relaks tym bardziej ze teraz cisza :)))
a malutka fajna niespodzianke w srodku zrobila hehe :)
 
aga.m, ja wdychalam gaz i powietrze na skurczach, a pozniej dali mi epidural ale mialam pecha bo nie zadzialal jak powinien, mialam czucie w lewej stronie ciala i dalej musialam wdychac gaz bo czulam bol, po godzinie na dokladke epiduralu przechylili mnie na lewo i znieczulilo brzuch ale w pupie i nodze nadal mialam czucie.. i zamierzali mi na kolejna dokladke pomoc jakos.. ale juz sie nie doczekalam, bo przyszly parte i rozwarcie pelne sie zrobilo i juz nie dostalam kolejnej dokladki, wiec troche pocierpialam (pod koniec na parciu juz sie wlasciwie epidural skonczyl, a bylo za pozno na doladowanie wiec troche bolalo). Do tego chcieli wyciagac malego przyssawka (udalo sie uniknac) wiec znieczulili mi miejscowo (zastrzykiem) krocze wiec nie czulam pekniecia (samoistne niewielkie) ani szycia i na koniec dali mi przeciwbolowe czopki, wiec wlasciwie nic mnie tam na dole nie bolalo pozniej.
I oxy tez mialam, bo wody odeszly w piatek wieczorem a w niedziele rodzilam i za wolno sie rozkrecalo to podali.

Dla sprostowania mogli mi ta 3 dawke epiduralu dac, ale polozna mnie przekonala ze nie ma sensu skoro jest pelne rozwarcie itd to bedzie mi sie lepiej parlo bez (lepsza kontrola), to jej posluchalam.
 
reklama
Witam:)
Ja nadal w dwupaku:( Po wczorajszej rozmowie z położną,odbyłam też rozmowe z TŻtem i powiedziałam mu,żeby na początek on spróbował pomasować mnie tam w środku(było to baaardzo przyjemne ;-) ),wytworzyliśmy nieco oksytocyny ("Oksytocyna powoduje skurcze mięśni macicy, co ma znaczenie podczas akcji porodowej. Uczestniczy także w akcie płciowym i zapłodnieniu (powoduje skurcze macicy podczas orgazmu, które ułatwiają transport nasienia do jajowodów).") i na koniec wprowadziliśmy nieco prostaglandyn(podobno męskie nasienie zawiera nieco tego hormonu) czyli z metod podanych przez położną amatorską i domową metodą zrobiliśmy 3w1 i nadal nic :(
ale nie poddajemy sie i bedziemy próbować nadal ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry