Dziewczyny dzis moje dziecko przeszlo samo siebie.Wracajac ze zlobka tak sie zachowywala histerycznie ze myslalam ze normalnie ja udusze.Nie chciala do wozka,nie chciala na rece,nie chciala isc.usiadla na asfslcie i krzyczala-nie to zle slowo-DARLA SIE i plakala.Wygladslo to tak jakbym byla obca osoba co porwala dziecko.Wzielam ja pod pache i udalo mi sie przejsc tak przez 2 pasy.Pozniej to juz tylko gorzej bylo.Jak po 30min wkoncu dotarlysmy do bloku-ogolnie droga to ok.8min. to sasiadka wyszla i pyta czy ona chora bo ciagle slychac jsk krzyczy.Juz nie wiem co robie nie tak ze moje dziecko tak sie zachowuje.