• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Bylo bardzo dibrze.Nie jeczala nie histeryzowala,spokojnie wrocila do domu.Nie wiem o co chodzi🤷‍♀️ ale w domu po jakiejs godzinie czy dwoch dawala czadu bo nie chcialam isc na dwor a ona chciala a pozniej chciala tel.a ja nie dalam.Az wkoncu poszla po bujaczek i zasnela
To jednak potrafi się zachować 😂. Ja widzę że mój Kajtek też przy mnie jest bardziej jeczacy i płaczący niż przy tacie🤔
 
reklama
A jak tam motylek u ciebie sprawy zdrowotne i brzuszne?
Dziękuję za pamięć. Byłam jeszcze raz w Słupsku. Miałam mieć wyznaczony termin operacji w kwietniu, nadal czekam na telefon 🤦 jestem bliska podjęcia decyzji o prywatnej operacji ale u męża w pracy problemy. Od maja ma połowę etatu więc musimy ogarniać się tym co mamy. Oczywiście będzie szukał nowej pracy i wtedy zobaczę.
Ponadto czas leci, mam co robić. Produkuje rozsady. Ogród już mam w głowie,.szukam odpowiedniej ziemi do ogrodu ale ciągle wciskają jakieś dziadostwo i nie biorę.
Córka nadal budzi się w nocy, jest naprawdę fajnym i spokojnym dzieckiem ale te jej pobudki doprowadzają mnie do szału 🤣

A co u Ciebie? Odpoczywasz w pracy 🤪 fajnie wrócić a z drugiej strony czasem pewnie wolałabyś został z Kajtkiem w domu. Ja mam tak do tej pory haha.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry