• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Teraz mieliśmy ten temat w szkole rodzenia. Z tym co piszecie a to co mówiła położna zgadza się tylko temat chusteczek do pupy. Położna też mówiła, żeby pupę myć ciepłą wodą a chusteczkami okazjonalnie. Jeżeli chodzi o kąpiel, to jak najbardziej polecała kąpanie w odpowiednim płynie a po kąpieli - na pewno w pierwszym miesiącu - oliwka. Radziłam się też siostry i koleżanek, które już mają dzieci i wszystkie kąpią w płynie dla maluszka a pupkę myją chusteczkami i nie ma żadnych uczuleń. Ja osobiście na 100% będę kąpać w płynie Oilatum (lub odpowiednikach) a nie samą wodą. Dla mnie to nie kąpiel w samej wodzie :baffled: No chciałybyście wieczorem brać prysznic lub brać kąpiel w wannie w samej wodzie??!! :confused:
Co do mycia pupki to zobaczę, ale raczej skorzystam z chusteczek (i nie Pampers, bo ponoć są beznadziejne. Polecane mi były Bambino). Wiadomo, ze jak się zdarzy kupka na plecach, to wtedy prysznic. Ale tak serio, ile razy miałyście taki przypadek? A tak to chusteczki na pewno sobie poradzą, bez przesady.
 
reklama
Ja nie neguje ani chusteczek ani kosmetykow,ze to zlo. Po prostu na razie nie uzywam i nie mam takiej potrzeby. Na pewno jak Mala podrosnie zaczne uzywac bo cale zycie w czystej wodzie jej kapac nie bede :). Po prostu jak poczytalam bloga to zlinkowanego, to prawie w kazdym przypadku jakies dodatki w kosmetykach, ktore wcale nie sa takie dobre dal skory dziecka. Moja kolezanka uzywala chusteczek od urodzenia Malej i zadnych uczulen nie bylo, wiec to zalezy od dziecka.Kazda bedzie robic jak uwaza.

A co do kupek na pleckach to czasami sa takie przypadki. Moja jest na piersi, wiec kupki wodniste, nawet 6 lub wiecej dziennie,czasami wyjdzie gora lub bokiem pieluszki. Jak Malusia macha raczkami i nozkami i ladnie zawartosc pieluszki sie przemiesci do gory.
 
Dziewczynki, widzę, że trwa dyskusja dotycząca, w czym kąpać i czy używać chusteczek.
Na pewno trzeba zwracać uwagę na skład, bo wszędzie roi się od parabenów, albo poczytać analizę.
Sroka o.... czyli zapiski podwojonej: Chusteczki nawilżane

Tak samo jest z kosmetykami dla nas. Chociażby zachwalany żel do higieny intymnej Pliwa fem. Ma chyba z 5 różnych parabenów, które mogą uczulać i podrażniać. Już dawno zmieniłam na inny.
 
nie wiem jak dla dzieci, ale my od dawna kupujemy dziecięce chusteczki w lidlu, są super dla nas, sprawdzają się przede wszystkim w samochodzie :-) . Ja nigdy nie miałam żadnej alergii ... no może z wyjątkiem tego,że przekonałam się ( na własnej skórze) jak szkodliwe są szampony do włosów. Krew mi leciała z rąk, spałam w rękawiczkach z kremem, a to z kolei robiło moją skórę coraz bardziej delikatną i tak koło się zamykało, na noc krem aby zregenerować skórę, która przez 10 godzin dziennie zmagała się z szamponami .... brrr makabra. Sorry,że ja nie na temat, ale nie mam żadnych doświadczeń, jednak wolę mieć zapas mały kosmetyków niż ich nie mieć, wiadomo,że trzeba ich używać z głową. Za rady doświadczonych już mam bardzo dziękuje - przyda się każda rada, dzięki nim będzie na pewno łatwiej poradzić sobie w tej nowej sytuacji.
 
Lidia od początku korzysta z kosmetyków hipp i skórkę ma super. Oliwka przydaj się, bo dużo dzieci ma sucha skórę po urodzeniu - głównie na nóżkach. Naoliwić trzeba też fałdki, np. na szyjce. Trzeba to też szczególnie pielęgnować, bo tam również robią się odparzenia. My mamy chusteczki pampers sensitive. Są ok, ale inne też były w porządku. Lidia robi z 6 kupek dziennie, a do tego siusiu - 10 pieluszek idzie kazdego dnia na pewno. Pupe myjemy tyko raz wieczorem, a tak radzimy sobie chusteczkami. Nie ma żadnych problemów. Raz dziennie podajemy na pupę sudokrem. Nie twierdzę, że to przepis na kazdą niemowlęcą skórkę, ale u nas się sprawdza.
Na noc zakładamy pampers sensitive (bo ma nieprzepuszczalną warstwę), ale w ciągu dnia Lidia dostaje bardziej przewiewne pieluszki dada (z Biedronki), które są całkiem niezłe i też nie przeciekają.
Generalnie my celujemy w hipp, bo przy starszej widziałam, jak a była róznica w słoiczkach na korzyść hipp. Kosmetyki też są bardzo ok. Mam jeszcze jakieś inne, ale ... boję się zmienić hippa na coś innego.

A! Dziesięć lat temu złą sławą cieszył się J&J (sporo dzieci uczulał) - Gosia miała po nim uczulenie. Zmienialiśmy wówczas na bambino i nivea, kt. nie uczulały. Hipp w Polsce w kosmetykach wówczas nie wystepował.

No i mamy też chwalą mleko hipp. ( ja nie znam, bo Lidia na piersi, ale podejrzewam, że jak będzie potrzeba, to uderzę w hipp).
 
Ostatnia edycja:
Cześć :)

Ale rozgorzała dyskusja na temat chusteczek.... Ja przy synku od początku używałam chusteczek i nic się nie działo, co do kąpieli, to woda z mydełkiem Bambino albo Bobas, już nie pamiętam, ale było jakieś zwykłe polskie, specjalnie nie chciałam zagranicznych specyfików naładowanych chemią, tylko takie zwykłe, jakie nasze mamy dla nas używały. Może kilka razy natarliśmy synka oliwką, ale potem wyczytałam że nie trzeba - a emolienty typu Oilatum to typowo dla dzieci z AZS (atopowym zapaleniem skóry), nie ma sensu ich stosować dla zdrowych dzieci... O czym też się dowiedziałam, jak się okazało, że synek ma AZS. Teraz zrobiłam już pełne zakupy dla córeczki, kupiłam też zapas chusteczek nawilżanych, ale przekonuje mnie to, co pisze Trzcinka, w sumie takiemu noworodkowi to lepiej zaoszczędzić chemii, ja chyba też tak będę robić, jeśli będę miała siłę i czas, bo wiadomo, czasem przy noworodku po wielu nieprzespanych nocach jest się wyciętym... A chusteczki na wyjście. W sumie to naprawdę ma sens. Tzn. mówię o pierwszych 3-4 miesiącach, bo potem już dziecko jest coraz większe i bardziej odporne.

Gotadora - a Ty jak się czujesz? Nadal starasz się leżeć, czy możesz trochę chodzić?

Lawendowy - trzymam kciuki za podglądanko i nie ma mowy o hiperce! :-)
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry :-) A tak po obudzeniu - myślę sobie, że wszystko zależy, kto jaką w domu wode ma. U rodziców nic nie musiałam dodawać do wody, a u nas i owszem. A moze na starość bardziej wymagająca się zrobiłam :-)
 
Misia i tu przyznam 100% racji. Dużo zależy od wody. Moja siostrzenica musiała mieć zawsze oliwkę, bo nasza woda jest bardzo twarda. Cała nasza wieś jest podłączona do studni oligoceńskiej. Moje krany przeżywają do 3 lat, a potem są do wymiany. Widzę też co się dzieje z moją skórą, od mycia w tak twardej wodzie.

Co do oilatum - cóż ono też uczula, bo wszystko zależy od dziecka. Patrycja miała takie uczulenie na oilatum i jeszcze taki drugi, którego nazwy nie pamiętam. Za to w nivea płynie do kąpieli wsio było ok. Kremy tak samo - młoda ma bardzo liczne fałdki przez swoją wadę i jakby po kąpieli raz dziennie nie posmarować ich nivea sos czy sudocremem to byłyby piękne odparzenia.

Także wszystko trzeba dopasować do dziecka. Ważna jest także woda jaką mamy w kranach. I tutaj czeka nas zabawa w metodę prób i błędów.


Miłego dnia dziewczynki
 
reklama
Hej dziewczyny, miłego dnia Wszystkim życzę i trzymam kciuki za rodzące ,wizytujące, testujące w tym tygodniu i oby do piątku:)
Oby dni do piątku szybko minęły, bez żadnych problemów, bo wtedy mam wizytę na której nareszcie ustalą formę porodu. Mam nadzieję, że będzie to cc, bo Hania dalej leży z główką pod moim sercem. Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry