malinuś raczej szoku nie dostanę. Wstępnie obliczyłam sobie że na zakupy to gdzieś 6 tys pójdzie, więc jestem już na nie przyszykowana. Cały czas blokuje mnie jedynie strach czy to nie za wcześnie na takie zakupy.
SonySony ostatnio jak byliśmy na wizycie to wpadliśmy do canpolu na puławskiej w Warszawie. Wpadł mi w oko taki kombinezon, milusi, ładniutki, coś chyba 250 kosztował ale był na prawdę cudny. Jednak się nie odważyłam. I tak myślę czy jest sens kupowania rozmiarów 56, ja urodziłam się sporym dzieckiem - 61 cm i 4530 wagi. Za to mój mąż mikrusek był

, coś koło 3,5 kg i 55cm.
Ciekawe jakie będzie nasze maleństwo.
Choroba już u mnie idzie w zapomnienie, a męczyło mnie od wtorku zeszłego tygodnia. Gorączka, kaszel mokry i suchy, bóle mięśni, stawów, głowy, katar, osłabienie i non stop dreszcze, nawet wymioty. Teraz został katar ale już o wiele mniejszy i da się z nim żyć.
Moja siostra się ostatnio nabijała ze mnie, że katar nieleczony trwa tydzień, leczony 7 dni, a u ciężarnej 2 tygodnie

. I chyba to się u mnie sprawdza
Miłego dnia i dużo słońca, bo u mnie też pada i pada...