• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Aduś, trzymam kciuki za jutro! Jej, jutro już zobaczysz, kto był w Twoim brzuszku!

Lawendowy - czekam z niecierpliwością na wieści!

Agapl - ja miałam zewnątrzoponowe, a nawet 2 mi podali, ja rzeczywiście nie potrafiłam po tym przeć, parłam kiedy kazali, ale i tak nie wyparłam i skończyło się cesarką. Nie wiem, czy to kwestia tylko zzo, ale w każdym razie myślę po swoim doświadczeniu, że nie jest zbyt dobre... Choć... każdy przypadek jest inny. Ja w każdym razie gdybym mogła cofnąć czas, to bym się nie zdecydowała. Wolałabym, żeby pobolało, a wszystko przebiegło naturalnie... Natura wciąż udowadnia nam, że jest najmądrzejsza...

Madzialenak - to nadal czujesz kręgosłup? A jak rana, dobrze się goi? Walczysz jeszcze o laktację, czy odpuściłaś? Ja przy synku odpuściłam dość szybko, bo widziałam, że nic z tego nie będzie, a jak będzie teraz... nie wiem. Na wszelki wypadek mam poduszkę do karmienia i wkładki laktacyjne... No i te kapturki.
 
Kwiatuszek, ja nie musiałam brać niczego na punkcję, ale za radą dziewczyn wzięłam ciepłe skarpetki i naprawdę baaaardzo mi się przydały.

Lawendowy cały czas jestem myślami z Tobą.... i czekam na dobre wieści
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry