Pingwinek niestety u mnie już butla pozostanie, mleka brak, już nie będę miała :-(, minęło 2 tygodnie, Sebek nawet nie chce ssać piersi, strasznie się denerwuje, bije mnie pięściami :-) Po mleczku modyfikowanym pięknie śpi, nawet po 4-6 godzin. Karmię Bebilonem i widzę, że to mleczko puki co mu służy.
Ja miałam cesarkę dokładnie o 10:47, mały był cały czas ze mną, przez pierwsze 8 godzin był przytulony swoim gołym ciałem do mego, miał tylko pieluszkę, po tym czasie położne ubrały Sebcia. Wstałam dopiero po 24 godzinach bo wcześniej nie dałam rady, było mi bardzo słabo i rana ciągnęła, w tym czasie położne przychodziły i przebierały pieluszkę małemu. Po 24 godzinach przenieśli mnie z sali pooperacyjnej do sali położnic gdzie musiałam radzić już sobie sama. Dla mnie najgorsze z tego wszystkiego była pionizacja, rana ciągnęła ale jest to ból do wytrzymania, najgorsze to to, że byłam bardzo słaba, czułam jakbym miała zemdleć w związku z czym położna kazała mi leżeć i wstać dopiero po wszystkich kroplówkach.