Lilia♥ spokojnie, żyję:-). A na bahama mi daleko, bo pracy tyle że potrafię po 2 h po zamknięciu kliniki pracować. Ostatnio wróciłam do domu o 23, a na telefonie miałam 12 nieodebranych połączeń od mamy. Bidulka myślała, że coś mi się stało i z mężem do szpitala pojechaliśmy. A po prostu nas nie było jeszcze w domu i dlatego psy były jeszcze na dworze.
pingwinek75 – jestem jak najbardziej za spotkaniem, ale niestety okres przedświąteczny to dla mnie harówka. Wszyscy chcą ładnie się uśmiechnąć podczas wigilii, ale nikt nie pomyśli, że się nie naje podczas świąt w trzecich ząbkach, bo na to trzeba czasu. W dodatku ten i przyszły weekend siedzę na kursie implantologicznym. A w tygodniu oprócz pracy muszę jeszcze mamę do Konstancina na rehabilitację wozić, bo teraz 3 tyg do świąt się kuruje. I tak dzień w dzień. Albo mamę zawieźć, a to do pracy, a to kuriera złapać.... Dzisiaj w pracy myślałam że jest piątek i jutro jadę na kurs. Ehhhh, zaczynam się gubić w tym wszystkim.
I czasami tak się zdarza, że tak wcześnie ząbkują dzieci, czasami nawet rodzą się już z zębem/zębami. Musisz szczególnie dbać o takie ząbki szybko wyrzynające się, bo będą mniej odporne na próchnice.
Lawendowy – tik, tak ..... zaraz dowiemy się kto dostanie mikołaja z czekolady, a kto będzie musiał go kupić.
Mazenka – A to ci nowina, że córka zamiast syna. Grunt że krwiaka nie ma, a cukier mam nadzieję, że się unormuje.
Może jutro mi się uda nadrobić forum, póki co z góry gratuluję nowym mamusiom (avocado, malinuś) i gratuluję nowym zaciążonym.
Ja szaleję nadal na zakupach. Drugie łóżeczko już zamówione, dodatkowo koce, butelki, pieluszki flanelowe, ubranka na 56, śpiworki, i masę innych gadżetów. Zostało tylko kupić elektronikę (kołyska, podgrzewacz, karuzela, nawilżacz), kosmetyki i wózek. Wyprawka skompletowana w miesiąc, może nawet nie cały. Stęskniłam się za widokiem Wiktorka, dobrze że już w poniedziałek wizyta z usg i zobaczę mojego kochanego mężczyznę.
Miłej nocki kochane.