[FONT=&]Aleksandretta[/FONT] a Ty też u jednego sprzedawcy wszystko zamawiałaś? No ja całej wyprawki jeszcze nie mam niestety, robię sobie listę i nie mogę jej skończyć bo wiecznie coś, ale musze w końcu porządnie przysiąść i pozamawiać albo wpaść do sklepu na konkretne zakupy! No takich rzeczy jeszcze właśnie nie mam, typowo dla siebie, staników do karmienia, koszuli nocnych, podkłady, majtki, dla dziecka też jeszcze nie wszystko… Podgrzewacz mam od bratowej ale nad laktatorem się nadal zastanawiam, bo po cc chyba warto go mieć żeby dmuchać na zimne… A butelkę kupujesz tak na wszelki wypadek też? Ja jak będę karmić piersią to będę się wystrzegać butelek, kilka mam w żłobku i mówiło że popełniało błąd że dokarmiały dzieci butelką i później maluchy gorzej piły z piersi. Ale zaraz na początku stycznia ostro się za wszystko zabieram !!! Myślę też o mleku, jakie kupić, położna mówiła że należy mieć chociaż malutkie opakowanie albo kilka saszetek w razie w… Co do proszków to wciąż myślę, ten Dzidziuś ponoć super jest , zresztą jak mówi
[FONT=&]martka273[/FONT] sporo przy tym tańszy, mam kilka saszetek Jelpa –też ma dobre opinie-więc na razie w nim popiorę rzeczy dla małego . Co do spania to ja też się staram ale tak jak mówię ta pierś lewa pełna torbieli mnie boli bardzo i jak się przebudzam to się odwracam. Tą poduchę mam, kupiłam ją już bardzo dawno temu i to był jeden z moich najbardziej udanych zakupów JEST CUDNA! Ale nie kupowałam z Motherhooda bo wypróbowałam od koleżanki i była dla mnie za krótka i za gruba- też by mi pewnie jak pisze
[FONT=&]martka273[/FONT] drętwiała noga. Kupiłam z firmy którą nam pokazywała położna na szkole rodzenia, bardzo długą ponad metr 90 i owijam się nią cała, poduszka, między nogami i jeszcze pod kręgosłup ją wciskam. Zresztą chodzi ze mną po całym domu, nawet jak oglądam jakiś film to jestem w niej cała owinięta, pod szyją, pod plecami. Jest taka fajna że na pewno po porodzie sobie ją –oprócz tego że wykorzystam do karmienia- zostawię. Mój mąż się nazywa ją Stefan bo jest tak wielka że ma wrażenie iż w łóżku śpi z nami jeszcze jedna osoba. No kocyki też mam dwa tylko i to takie lekkie więc też się muszę zebrać w końcu i kupić coś cieplejszego.
[FONT=&]martka273[/FONT] ja już przytyłam 12 kg!!!!!!!!!!!! Po wczorajszej wizycie u lekarza doznałam szoku. Mój łobuziak już 1,300kg lekarz mówi że super, wszystko w normie. Mówię mu o tym że taki ze mnie kościotrup i głupie uwagi wciąż ale powiedział że kobiety o tak drobnej budowie kości często tak wyglądają w pierwszej ciąży a nawet jak trochę przytyją to w ułamku sekundy wracają do dawnej wagi. No ja bym tak całkiem do dawnej nie chciała bo 42 to było trochę mało, 45,46 by mi pasowało
[FONT=&]martaczi[/FONT] ja miałam plamienia również, tez takie brązowe, kilka razy, za każdym razem dzwoniłam do lekarza, mówił że nie martwić się dopóki nie ma żywej krwi ale przyjechać od razu jak się nasilą albo będą utrzymywać jeszcze na drugi dzień. Na pogotowie pojechałam w 10 tygodniu ale to już się ze mnie kałuża wylała wtedy, na szczęście było to tylko z winy drastycznie zmniejszonej dawki luteiny.NIE ODSTAWIAJ LUTEINY ! Ja uparcie trwałam przy swoim i nawet jak lekarz już się śmiał ze mnie ze nadal biorę to ja nie umiałam ze strachu odstawić, brałam bardzo długo…
RODZYNECZKI już przejrzałam, naprawdę super!!! A ceny też bardzo przystępne!!
Dziewczyny Wy kupujecie smoczki bo od razu zakładacie że chcecie ich używać czy na wszelki wypadek? Ja jeden mam, Lovi, dostałam na szkole rodzenia ale chyba wolałbym uniknąć stosowania smoka, tym bardziej jeśli będę karmić piersią.