Ale pędzicie z wpisami dziewczyny...
Gosia_1983 - ja tak jak Aduś, karmię w większości piersią (dokarmiam mm niewiele, max. 150-200 ml dziennie, trochę mi mleczka czasem brakuje) i jeszcze @ nie przyszła od porodu. Jakoś nie tęsknię specjalnie

Ale wiem, że różnie bywa. Synka nie karmiłam piersią i z tego, co pamiętam, to po ok. pół roku mi wróciła.
Sylwia - ja też robiłam zakupy u rodzyneczek

Naprawdę solidny sprzedawca. Ostatnio dokupowałam już przyszłościowo zabezpieczenia do kontaktów i kilka innych drobiazgów i też zakupy były na następny dzień po wpłacie. Brakuje mi tylko na allegro czarnej listy, żeby już na niektórych nie trafić...

Wózeczek mi też najbardziej podoba się niebieski, ale najlepiej, jak radzą dziewczyny, wziąć taki, którym za każdym razem będziesz się zachwycać, a wygląda na to, że to będzie ten fioletowy.
Ale nowina, że siostra będzie mieć synka - długo się kamuflował :-)
Ja używam szklane butelki Canpola - obecnie 0 ale zrobiliśmy większą dziurkę. Trudno mi powiedzieć, bo zawsze kupowaliśmy smoczki dla danego miesiąca (przy synku też używaliśmy takich samych) i przepływ był trochę za mały, trzeba było trochę poszerzyć dziurkę. Ale trzeba to robić bardzo delikatnie, bo łatwo przesadzić i dziecko wtedy się "zalewa". Ale cała reszta w butelkach i smoczkach Canpola jest rewelacyjna. Teraz mamy Avent, Dr Brown i....córeczka poszła w ślady braciszka - najchętniej je z Canpola.
Martaczi - jedź faktycznie na kontrolę... Potwierdzam słowa Lawendowego, w klinice raczej słabiej zajmują się samą ciążą. Jak ok. 8 tygodnia ciąży dostałam zatrucia pokarmowego, nie miałam jeszcze wybranego lekarza prowadzącego, miałam biegunkę, zadzwoniłam do Novum, połączyli mnie na dyżur lekarza - akurat tego, którego tam baaaardzo nie lubię no i moje przeczucia sprawdziły się, szorstko powiedział, że on nie będzie mnie leczyć przez telefon i żeby przyjechać. Super pomysł, ok. 30 km z biegunką.... Więc olałam go, stwierdziłam, że nie będę jeździć z kilkoma przystankami i potem płacić 200 zł (tyle się płaci za wizytę "ciążową" u dowolnego lekarza) poszłam do przychodni rejonowej i to był strzał w 10 - przyjęli mnie od ręki, pani dr bardzo miła i kompetentna, wypisała Nifuroxazyd, rozpisała co powinnam i kiedy jeść/pić/przyjmować i naprawdę było tak miło, że do tej pory pamiętam tę wizytę. A potem szybko poszukałam lekarza prowadzącego.
Lawendowy - gratuluję pierwszych ciuszków :-) To naprawdę ogromna frajda
Gotadora - śliczne Twoje maluszki!