Witajcie,
widzę, że dziewczyny-mamusie rozmawiają o kolkach. Boję się tej przypadłości i bardzo chciałabym, aby ta 'atrakcja' ominęła mojego synka. Jak widać jedne z Was walczą z tym u swoich dzieci od tygodni, inne nie muszą zmagać się z tym problemem. Zastanawiam się od czego to w ogóle zależy, żeby móc temu zapobiec, ale wygląda na to, że się nie da tak po prostu tego przewidzieć. To chyba bardzo indywidualna sprawa - jak maluch zareaguje na pokarm. Madzialenak, a czym karmisz swojego maluszka? Piersią czy mm i jakim?
Życzę Wam, aby Wasze maluszki jak najszybciej uporały się z tą dolegliwością.
Ja prawie w ogóle nie śpię w nocy. Szczerze, to już jestem tym mocno zmęczona. Jest mi niewygodnie, źle, nie mogę znaleźć dogodnej pozycji. Jak leżę dłużej na jednym boku, to boli mnie biodro i nawet brzuch z tej strony, na której leżę. Wygląda na to, że idealna byłaby pozycja siedząca w trakcie snu, no ale tak na dłuższą metę też się nie da. Także muszę się przemęczyć. Przynajmniej będę przygotowana do bezsennych nocy przy maluszku;-)
Zaczynam odliczać tygodnie do porodu, mimo, że nie wszystko mam jeszcze gotowe z wyprawki. Mój mąż mi wróży, że jeszcze tak z 6 tygodni w ciąży pochodzę. Nie wiem - zobaczymy. Póki co załatwiłam już większość formalności związanych z porodem. Jeszcze plan porodu muszę opracować, spotkać się z anestezjologiem, aby zakwalifikował mnie do ewentualnego znieczulenia (dziewczyny, które już rodziły sn - korzystałyście z zzo?), no i podjąć decyzję odnośnie pobrania krwi pępowinowej.
Maja jaką butelkę w końcu kupiłaś? Sylwia, Maja czy kupujecie już teraz takie rzeczy jak: laktator, podgrzewacz i sterylizator do butelek?