• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Zuzia właśnie koleżanka mi mówiła ze cała ciąże pila colę i potem mała nie miała kolek, ale czy to ma jakiś związek ? Ja od początku unikam gazowanego ale jak mnie przypili to troszkę się napije .
Szyszka ja na szczęście w ogóle nie mam mdłości i nie wymiotuje , tylko piersi obolałe i potrzeba na sen( dzisiaj spałam 12 h ciągiem ) . Na łóżeczko to jak chcesz , niektórzy nie kupują nic tak wcześnie ale tolko zabobony. Ja mam pierwsze łóżeczko takie do 6mc, dostałam kiedyś i czeka.

Myslicie dziewczyny ,ze to na co macie smaki jest adekwatne do płci dziecka? Jak to u was wyglada? Ja mam raczej smaki na kwaśne czyli na chłopca .
 
reklama
Jogo, dokładnie, Milagros ma rację.
Ja jadłam kapustę kiszoną i ogórki kiszone, ale z takim samym natężeniem, jak przed ciążą i wg tego powinien być chłopiec.
To tylko plotki i zabobony.
Tak samo, i tu Cię zmartwię Milagros nie pozbędziesz się brzuszka, dziecko powinno urodzić się do 26 roku życia,
bo potem brzuch po ciąży się nie wchłonie :szok:
Miałam taką koleżankę z takimi poglądami, ale najwidoczniej jedyne, co jej się wchłonęło, i to znacznie wcześniej, to mózg :tak:

Madzialenak, Milagros, ja byłam w Brzeźnie :-)
 
Dziewczynki trójmiastowe - zazdroszczę takiego spaceru nad morzem:) Ja też dziś byłam na chwilę w lesie, żeby się dotlenić:)
Dodatkowo ogarniam kącik dla synka. Myłam komodę i łóżeczko, układałam ubranka, etc. Jeszcze mi ostatnie pranie zostało - ręczniki:) Ale się przy tym nieźle zmęczyłam. Dziewczynki, które są jeszcze przed wyprawką - radzę szczerze przygotować sobie wszystko jednak wcześniej, nie czekać do ostatniej chwili tak, jak ja, bo jednak na koniec, to już się zupełnie nie ma siły na takie rzeczy. Nawet nie ma się już jak schylić, etc. Ja szuflady w komodzie myłam siedząc na krześle lub na podłodze;) Dobrze, że ciuszki poprałam i poprasowałam sobie wcześniej.

Jogo dziewczyny mają rację - to, co się je nie ma żadnego związku z płcią. Ja miałam ochotę na słodkie (mimo, że zawsze uwielbiałam słone smaki raczej) i zgodnie z zabobonami powinnam mieć dziewczynkę, a tymczasem w brzuszku siedzi 100% facet:)

Zuzia ja piłam gazowane od czasu do czasu, jak miałam ochotę na colę lub wodę gazowaną taką zimną z lodówki. Gazowane jest odradzane ze względu na możliwe wzdęcia, ale w małych ilościach nie powinno zaszkodzić. Z tym jedzeniem to organizm sam podpowie Ci na co ma ochotę (niestety mój podpowiadał mi non stop słodycze:-p) - nie no tak na serio, jak czegoś organizm potrzebuje to po prostu czujesz, że masz na tę konkretną rzecz ochotę, np. na jakiś owoc.

Lawendowy tak czytam o tym brzuchu, nie doczytałam od końca i przez chwilę się przeraziłam, że mi się brzuch nie wchłonie, hahahaha:-D niezła ta Twoja koleżanka:)
 
Lawendowy, bozeeee to ja po nocach przez ta madrosc ludowa spac nie bede! Brzuch do konca zycia!! Hehehe. Swoja droga to niewiarygodne w co ludzie sa w stanie uwierzyc.

Ja bylam w Sopocie ale madzialenak nie widzialam a szkoda.
 
ahhh... ja postanawiam, że za rok(a właściwie półtora) zabieram Antka i jedziemy nad morze!:D

dziewczyny, a czy dokształcacie się w sprawach przyszłego macierzyństwa z jakiś gazet czy poradników?
 
Jogo ja raczej nie miałam żadnych zachcianek, jadałam normalnie, a w brzuchu chłopiec i dziewczynka czyli powinnam jeść ogórki kiszone z miodem :rofl2: a coca cola i kolki :eek: wow! pewnie dzięki tej dziewczynie więcej kobiet w ciąży opija się colą ... ja nie piłam coli ani innych gazowanych napoi jeszcze przed rozpoczęciem stymulacji i dopiero niedawno zaczęłam znowu od czasu do czasu coś tam popijać, ale ja nigdy fanką takich napoi nie byłam. A akurat coli to mi się chciało w ciąży, pewnie dlatego że z tego co mi było wiadomo nie wolno jej było pić. I następnym razem również nie będę.

Lawendowy Sen :-D widocznie ja jestem jakaś dziwna, bo u mnie brzucha dawno nie ma, a był ogromny i wcale nie widać,że ja w ciąży byłam, a już dawno temu skończyłam 26 lat. No cóż, niektórzy wierzą, że jak na jakimś dachu siedzi bocian to tam baba w ciąży mieszka :-D . Ale świat byłby mało ciekawy bez takich ludzi i ich poglądów :happy:
 
A ja piłam w ciąży pepsi w puszkach i jakoś w niczym to nie zaszkodziło, szczególnie na koniec ciąży bardzo mi się chciało. Dziewczyny nie dajcie się zwariować, przecież litrami bąbelków nie pijecie, nic się nie stanie dzieciom. Ważne aby nie pić alkoholu, nie palić papierosów, nie brać narkotyków, napewno każdy o tym wie a poza tym można jeść i pić na co macie ochotę.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Madzialenak, święte słowa.
Ja też piję pepsi, bo coli akurat nie lubię :tak: I również nie uważam, żeby to w jakiś sposób miało zaszkodzić dziecku.
To tak samo jest z tatarem, że niby nie wolno. Owszem, jak kupuje się gotowy, to pewnie nie wolno, bo nie wiemy, co tam zostało zmielone, pewnie pies z budą. Jak od wielkiego dzwonu zjemy tatar własnej roboty, to nic się nie stanie. Przecież wszystko jest dla ludzi. Również tych w ciąży :-)

Miłego dnia babeczki.
Śmigam na spacerek, bo aż grzech, przy takiej pogodzie, siedzieć w domu :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry