Widzę, że dalej temat jedzenia jest na tapecie
mazenka współczuję tej diety cukrzycowej. Faktycznie masz dużo ograniczeń. Ale może dzięki temu waga Ci aż tak bardzo nie skoczy? Chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że wolałabyś jeść normalnie.
Z tym jedzeniem w ciąży (zakładając, że nie ma się problemów typu podwyższony cukier, etc.), to uważam, że trzeba podchodzić kierując się zdrowym rozsądkiem. Wiadomo, że z pewnych produktów trzeba bezwzględnie zrezygnować. Ja np. wystrzegam się surowych mięs oraz ryb, co dla mnie jest sporym wyrzeczeniem przyznam, bo jestem maniaczką sushi. Lubię też tatara, ale w ciąży nie odważyłabym się go zjeść. Ale np. Japonki jedzą w ciąży sushi i wszystko jest ok. Tyle, że w Japonii jakość i świeżość ryb jest nieporównywalnie lepsza do tych, które serwowane są u nas w restauracjach sushi.
Jeśli chodzi o sery i nabiał, to muszą być z pasteryzowanego mleka, więc to mit, że nie można sobie pozwolić na fetę czy mozarellę. Te dostępne w sklepach są właśnie z pasteryzowanego mleka. Ja jadłam kilka razy (nawet przed chwilą zjadłam sałatkę grecką). Serów pleśniowych nigdy nie lubiłam, więc nie jadłam ich i nie jem nadal. Czy można je jeść w ciąży? Nie badałam dokładnie tematu, ale wiem, że różne źródła mówią inaczej.
Od kawy mnie odrzuciło zaraz na początku ciąży (po wypiciu kawy po prostu od razu ją zwracałam mówiąc wprost) i nie piję do dziś, bo nie mam ochoty. Ale jakbym miała ochotę, to bym sobie pozwoliła na małą filiżankę kawy z mlekiem. Herbatę zaczęłam pić dopiero w 3 trymestrze. Na colę pozwoliłam sobie kilka razy (była dobra np. na mdłości).
Moim największym grzechem jedzeniowym jest to, że piję Nestea brzoskwiniową (a to chyba napój z serii tych kolorowych i nie jest to specjalnie zdrowy napój - chociaż dramatu nie ma) oraz że pozwalam sobie na słodycze przez co z rozmiaru XS/S przeskoczyłam do rozmiaru M (dziś kupowałam sobie spodnie dresowe do szpitala i jak obejrzałam się w przymierzalni ze wszystkich stron, to przeklinałam na siebie w myślach, że co jak co, ale te słodycze to powinnam sobie była całkowicie darować).
Ważne też, aby jeść sałatki z wiadomego źródła (jeśli nie robi się ich samemu), bo owoce i warzywa muszą być dobrze umyte.
Trzeba też wystrzegać się pewnych ziół i przypraw.
Ogólnie trzeba zachować w tym wszystkim zdrowy rozsądek i umiar, bo spotkałam się z sytuacją, że dziewczyna na jakimś forum pytała, czy może zjeść w ciąży winogrona

Chyba chodziło o to, że winogrona mają dużo cukru, ale przecież nie są zakazane.
Sylwia ja już też właściwie jestem gotowa. Badania mam porobione, torbę zaczęłam pakować. Wszystko wyprane i poukładane. Teraz leci mi 37 tydzień, więc w przyszłym tygodniu mogę rodzić

Jutro chyba ostatnie usg przed porodem. Jestem ciekawa, ile maluch waży

Wydaje mi się, że brzuch mi się dziś nieznacznie obniżył, ale pewności nie mam. Jak tak człowiek patrzy na siebie codziennie, to trudno to ocenić jednoznacznie.
Maja daj znać co u Ciebie i Maksia!!! Dawno nie pisałaś. Mam nadzieję, że wszystko ok. Odezwij się do nas.