• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Lawendowy, myślę że na Zaspę. Chociaż już sama nie wiem. Pogadam jeszcze z koleżanką. Ona pracuje w AMG i pewnie będzie mi "kazała" iść na kliniczną, bo tam ma znajomości. A znając Ją będzie stawiać na baczność cały oddział. Może w tej sytuacji kliniczna byłaby lepsza. Zawsze to lepiej mieć znajomości w szpitalu...
 
reklama
Fusun, nic nie chciałam Ci sugerować, ale na Kliniczniej jest prof Preis, a on jest podobno specjalistą od ciąż bliźniaczych i tych tak zwanych "trudnych". Sama się do niego wybieram.
 
Fusun, nic nie chciałam Ci sugerować, ale na Kliniczniej jest prof Preis, a on jest podobno specjalistą od ciąż bliźniaczych i tych tak zwanych "trudnych". Sama się do niego wybieram.

A to super, że mówisz. Znam nazwisko, ale nie wiedziałam, że się zna na bliźniakach jakoś szczególnie. To pójdę na Kliniczną. Nie ma co wydziwiać
 
Fusun - idź jak najszybciej, jak radzą dziewczyny. A co do płci... to wzruszyłam się... Ja też czułam się cały czas na chłopaka, a w 17 tygodniu okazało się, że dziewczynka. Przyzwyczajałam się do tej myśli chyba ze dwa tygodnie, jak nie więcej i do końca zastanawiałam się, jak to będzie. A teraz, jak jest córeczka, świata poza nią nie widzę. A jak sobie wyobrażę takie dwie, jak moja jedna, to już w ogóle odlot :-) Synek też bardzo ją kocha, tuli i zabawia zabawkami.
Będzie dobrze, biegnij do szpitala kochana!
 
Jestem po wizycie. Jest masakra. Mam rozwarcie ujścia wewnętrznego i muszę jak najszybciej iść do szpitala. Dostałam skierowanie, na którym jest napisane "niewydolność szyjki macicy, zagrożenie poronieniem/porodem przedwczesnym" Mam się zgłosić do szpitala bo może założą mi szef. Chociaż pani dr mówiła, że pewnie tego nie zrobią. Tak czy inaczej w szpitalu mają zdecydować co dalej. Oczywiście będę leżeć już do końca. Pani dr mówiła, że nie jest dobrze, że jest duże rozwarcie na wczesnym etapie ciąży. Żeby to był chociaż 25 tydzień i takie rozwarcie, ale jest dopiero 18...
Cieszę się,że zmieniłam lekarza i poszłam dziś do innej. Przecież jak byłam ostatnim razem (3 tygodnie temu) to też musiało być już jakieś rozwarcie, a ta poprzednia lekarka nic nie zauważyła. Ta była bardzo dokładna. Powiedziała nawet ile ważą dzieci (są tydzień "cięższe) Generalnie wszystko z nimi w porządku, tylko że w każdej chwili mogą "wypaść" Bardzo się przejęła. No i spytała czy chcę znać płeć.

Jak myślicie? Chciałam?


Fusun głowa do góry ... no ale na leżąco :tak: nie martw się, na pewno będzie dobrze. U Ciebie jest odrobinę wcześniej jak u mnie to rozwarcie, miałam identyczne skierowanie do szpitala, dodatkowo nadciśnienie, potem cukrzycę a jednak udało nam się dotrwać niemal do 37 tygodnia. Trzymam kciuki, a Ty leż &&&& będzie dobrze :tak:
 
reklama
Fusun ja nie miałam zakładanego żadnego szwu, pomimo tego,że szyjka skracała się bardzo i miałam lejek. Mój dr, a jest on również bardzo dobrym specjalistą nie tylko od pojedyńczych ciąż ale i tych podwójnych powiedział,że nie ma badań, które potwierdzają skuteczność nakładania szwu czy pessara. Najważniejsze to jednak leżenie. Gratuluje córeczek :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry