No właśnie Madzia... tętno Filipa w czasie mojego ataku skacze na ponad 200
już nie mówię o tym jak bardzo się boję, ze ciągle podają mi leki przeciwbólowe, niby paracetamol nie szkodzi.. ale myślę, ze w takich ilościach nie powinien go dostawać. dziś jeszcze tu zostaję, bo szczerze boję się nocy... boję się, że w domu nie zniosę czasu od połknięcia tabletki do ulgi jaką ma przynieść. Tutaj trwa to jakieś 15 minut i siedzi przy mnie położna, mówi do mnie, żeby czas szybciej minął. Ale jutro wychodzę na własne życzenie, bo mam wizytę u mojego doktora. Będę go błagała o jakis ratunek i sterydy dla mojego synka
Dziewczyny ze Szczecina jestem w Zdrojach. Położne są cudowne. Lekarz jak się trafi :/ wczoraj się miotali jeden przez drugiego, nie wiedzieli co robić i co mi właściwie jest. Jeden zlecał badanie moczu pod kątem nerek, zaraz drugi przychodzili mówił, że żadnego badanie nie bedzie bo to są bóle porodowe. Dziś przyszedł fantastyczny dr Bilar na obchód i rozmowa była już bardzo konkretna. Ale kwestia znieczulenia dokładnie ta jak się słyszy.. za ścianą wyła i krzyczała dziewczyna, która czekała b. długo na CC i miała już mocne skurcze, a ciągle nie było wolnej sali cięć.. mówili jej że histeryzuje i panikuje ://// i zamykali drzwi, żeby nie było jej słychać!!!
już nie mówię o tym jak bardzo się boję, ze ciągle podają mi leki przeciwbólowe, niby paracetamol nie szkodzi.. ale myślę, ze w takich ilościach nie powinien go dostawać. dziś jeszcze tu zostaję, bo szczerze boję się nocy... boję się, że w domu nie zniosę czasu od połknięcia tabletki do ulgi jaką ma przynieść. Tutaj trwa to jakieś 15 minut i siedzi przy mnie położna, mówi do mnie, żeby czas szybciej minął. Ale jutro wychodzę na własne życzenie, bo mam wizytę u mojego doktora. Będę go błagała o jakis ratunek i sterydy dla mojego synkaDziewczyny ze Szczecina jestem w Zdrojach. Położne są cudowne. Lekarz jak się trafi :/ wczoraj się miotali jeden przez drugiego, nie wiedzieli co robić i co mi właściwie jest. Jeden zlecał badanie moczu pod kątem nerek, zaraz drugi przychodzili mówił, że żadnego badanie nie bedzie bo to są bóle porodowe. Dziś przyszedł fantastyczny dr Bilar na obchód i rozmowa była już bardzo konkretna. Ale kwestia znieczulenia dokładnie ta jak się słyszy.. za ścianą wyła i krzyczała dziewczyna, która czekała b. długo na CC i miała już mocne skurcze, a ciągle nie było wolnej sali cięć.. mówili jej że histeryzuje i panikuje ://// i zamykali drzwi, żeby nie było jej słychać!!!

gratuluję córeczki