kate_p7
Moderatorka
smerfeta popatrzyłam na twój suwaczek i z tego co widzę ivf wam nie wyszło, a naturalnie tak
ciężko jest mi zmienić nastawienie, bo to mój jedyny zarodek, nie mam po kogo wracać. Tyle rozczarowań, to mój 3 transfer a drugie ivf. Raz już się cieszyłam nie dotrwałam nawet do pierwszego usg. Statystyki są straszne i tak się boję że znów stanę się statystyką... Dużo moich "zdrowych" koleżance poroniło przez 12tyg, i zastanawiam się czemu u mnie miałoby być inaczej. Takie rzeczy się dzieją, mam nadzieje ze to forum przyniesie szczęście bo tutaj tak się nie dzieje. Z drugiej strony dziewczyny przechodzą do was po 12tyg, a na tamtym forum poronień jest dużo... Z drugiej strony czytałam ze po 9 tyg prawdopodobieństwo poronienia maleje, a statystki tak wyglądają bo dużo kobiet idzie na usg dopiero kolo 12tyg i dlatego nie da się jednoznacznie określić..
ciężko jest mi zmienić nastawienie, bo to mój jedyny zarodek, nie mam po kogo wracać. Tyle rozczarowań, to mój 3 transfer a drugie ivf. Raz już się cieszyłam nie dotrwałam nawet do pierwszego usg. Statystyki są straszne i tak się boję że znów stanę się statystyką... Dużo moich "zdrowych" koleżance poroniło przez 12tyg, i zastanawiam się czemu u mnie miałoby być inaczej. Takie rzeczy się dzieją, mam nadzieje ze to forum przyniesie szczęście bo tutaj tak się nie dzieje. Z drugiej strony dziewczyny przechodzą do was po 12tyg, a na tamtym forum poronień jest dużo... Z drugiej strony czytałam ze po 9 tyg prawdopodobieństwo poronienia maleje, a statystki tak wyglądają bo dużo kobiet idzie na usg dopiero kolo 12tyg i dlatego nie da się jednoznacznie określić..
Codziennie się mnie pyta "mamo, jak się maluch czuje?" albo "wiesz, że dziś ma 4mm?"
zatem trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie:-)