Dziewczyny, naprawdę bardzo, bardzo dziękuję za wsparcie. Mam za sobą koszmarny dzień i mam nadzieję, że takich nie będę już miała do końca ciąży.
Zgadza się Misia - według opisu i norm mój wynik jest OK, jednak interpretacja jednego z moich lekarzy rekomendowała amiopunkcję, szczerze - nie wiem do końca czemu.
Tak czy inaczej - podjęliśmy decyzję, że nie robimy amiopunkcji. Gdyby coś się stało po tym badaniu (poronienie) nigdy chyba byśmy sobie tego nie darowali, że mimo wyników w normie postanowiliśmy dodatkowo sprawdzać czy jest OK.
NA PEWNO BĘDZIE.
Skorzystamy jeszcze z konsultacji z genetykiem (mam ją w przyszłym tygodniu) - gdyby pojawiły się jakieś nowe wnioski, ważne wnioski - wówczas raz jeszcze rozpatrzymy naszą decyzję, póki co - amiopunkcji nie będzie.
Na "przekór" czy jakkolwiek bym to nazwała - właśnie dziś postanowiłam i potrzebowałam kupić swojemu maluszkowi pierwszą rzecz - cały dzień się ze mną wycierpiał, chcę aby wiedział, że cały czas na niego/nią czekamy. I jego/jej pierwsze śpioszki i pajacyki też - jedne z pięknym mottem: "mummy, daddy and me... my family tree".
Różyczka, bardzo się cieszę, że u Ciebie wszystko OK. To bardzo, bardzo ważne. Dziś wiem jak bardzo.
Ja też mam skierowanie na AFP - ale od 16 tc więc za 1,5 - 2 tygodnie.