• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Aniołkowa, to chyba dobre wieści w całej tej sytuacji. Niech synuś siedzi jak najdłużej, a Ty leż. A co z tą szyjką? Nie czułaś wcześniej skurczy?

Czułam takie stawienie brzucha które uznałam za braxtona -hicksa i było ich tak do 10 dziennie. Po opróżnianiu pęcherza przechodziły. I teraz tez mam właśnie coś takiego i ktg to wykrywa jako skurcze porodowe.
 
Suwaczki są tylko orientacyjne, więc nie ma co się sugerować;) liczcie tygodnie wg ostatniej @. No i wymiary Malucha z usg też rzadko będą pasować do tego, co ogólnie napisano - ważne, by odchylenia były w normie;)

Napisane na SM-G530FZ w aplikacji Forum BabyBoom
Spoko nie ma co dokładnie liczyć. W końcu każdy Maluch jest inny. A kiedy poczułaś pierwsze ruchy ? Kopniaki ? Mi sie przelewa na razie coś...
 
Ja juz bym chciała być po 12tc jakoś tak pewniej bym się czuła. Ale jeszcze trochę i będzie z gorki :)
Kochana, wcale nie będziesz się pewniej czuła :P TEż tak miałam. Jeju żeby tylko minął 12 tc i będzie ok. Nic bardziej mylnego. Po 12 tc zmieniają się tylko nasze obawy. Do końca ciąży będzie ciągle "coś" ;)
Po badaniach prenatalnych będziesz czekac na połówkowe i się stresowac, jak już maluch zacznie fikac, każdy spokojniejszy jego dzień będzie dla Ciebie powodem do niepokoju. Nie daj Boże skróci Ci się szyjka za wcześnie (NIE ŻYCZĘ TEGO) dojdzie kolejny powód do obaw, moja szyjka w 30 tc miała ok 15 mm słuchając lekarzy dotrwałam do 37 tc, a dla moich chłopaków to już praktycznie ciąża donoszona ;)
Dopóki masz Malucha pod sercem, wcale nie odetchniesz :P to tak na miły dzień :)
 
reklama
Kochana, wcale nie będziesz się pewniej czuła[emoji14]TEż tak miałam. Jeju żeby tylko minął 12 tc i będzie ok. Nic bardziej mylnego. Po 12 tc zmieniają się tylko nasze obawy. Do końca ciąży będzie ciągle "coś" ;)
Po badaniach prenatalnych będziesz czekac na połówkowe i się stresowac, jak już maluch zacznie fikac, każdy spokojniejszy jego dzień będzie dla Ciebie powodem do niepokoju. Nie daj Boże skróci Ci się szyjka za wcześnie (NIE ŻYCZĘ TEGO) dojdzie kolejny powód do obaw, moja szyjka w 30 tc miała ok 15 mm słuchając lekarzy dotrwałam do 37 tc, a dla moich chłopaków to już praktycznie ciąża donoszona ;)
Dopóki masz Malucha pod sercem, wcale nie odetchniesz[emoji14]to tak na miły dzień :)
Później jak się urodzi to tez się matka martwi. A czy się najada, czy dobrze oddycha. I tak zamartwianie do końca życia[emoji14]rola matki to nieustajace zmartwienia

Napisane na SM-G531F w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry