• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Marcysiowa :-) przypomniałaś mi co mówił nasz profesor jak zaczynaliśmy liceum :-D on mówił,że teraz nam się wydaje,że " do matury to jak do emerytury" i że nie ma co tak myślec, bo czas szybko mija i lepiej być przygotowanym na przyszłość :-), ja co prawda nie myślę aż tak o przyszłości, choć musiałam podjąć już kilka decyzji, między innymi czy zostać w PL czy wyruszyć do UK i być z M, jednak po opisach dziewczyn o brytyjskiej opiece nad ciężarną wolę zostac w PL, a że jestem tutaj więc i wybór szpitala mam już z głowy - oddaje się całkowicie w ręce naszego dr :-)

i ja życzę wszystkim miłego dnia :-)
 
reklama
Cześć Dziewczyny,

Ale przyspieszyłyście z pisaniem :) Dużo się dzieje, cieszę się, że wszystko w porządku i Maluszki się dobrze rozwijają. Po Waszych suwaczkach widzę też, jak śmigają te tygodnie, aż nie można uwierzyć.
Ja właśnie przeszłam przez zatrucie pokarmowe, nawet nie mam pojęcia po czym, bo bardzo uważam... Byłam w rejonie, bo do kliniki kazali mi przyjechać, powiedzieli, że nie będą leczyć przez telefon, choć wiedzieli, że mam tylko biegunkę - zdecydowałam nie jechać z biegunką prawie 25 km (mieszkam dokładnie po drugiej stronie Wawy), w rejonie lekarka zapisała mi Nifuroxazyd, węgiel i nospę forte, wg mnie bardzo w porządku, bo jeśli zatrucie było bakteryjne, to Nifuroxazyd pomógł szybciej się tych bakterii pozbyć. Mam nadzieję, że z Maluszkiem wszystko w porządku. W czwartek mam mieć usg genetyczne, no i czas wybrać lekarza prowadzącego... Akurat ostatnio dwie koleżanki poleciły mi tego samego, jest bardzo drogi (300 zł/wizyta) ale podobno rewelacyjny specjalista z ogromnym autorytetem, profesor, wszystko dojrzy i sprawdzi i jest zawsze dostępny pod telefonem (lub oddzwania), więc raczej się zdecyduję.
Życzę Wam miłego weekendu - wreszcie trochę mniej pracy, więc będę do Was zaglądać :-)
 
Pingwinek myślałam wczoraj o Tobie, byłam ciekawa jak się czujesz. Jeny Ty już w 12 tc jesteś, ale to zleciało :szok:. Dobrze, że zatrucie już minęło, na pewno nie zaszkodziło maluszkowi. Pisz do nas częściej.
 
Pingwinek miło że jesteś z nami, choć żadko ale zawsze :-) życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i nie martw się, bo maluszek napewno jest cały i zdrowy. Ja się zatrułam akurat w dniu wizyty w klinice, zjadłam tosta w kawiarni, niestety miał w sobie to "coś", ale przeszło mi dość szybko, po jakiś 3 godzinach
 
Hej Dziewczyny,
Wy tu juz o wyborze szpitala, widze, ze wszystkie opcje sa brane pod uwage. Dobrze, ze ja nie mam takiego wybory, bo bym oszalala. Mam jeden szpital w miescie i tyle. Moge tylko wybrac czy chce porod domowy, w szpitalu ale taki jak domowy czy normalnie na porodowce. W tym szpitalno-domowym to nowe sale, zrobione jak pokoje, wanna, krzesla do rodzenia, worki ze styropianem itp. Tam sa tylko polzone i nie ma mozliwosci znieczulenia zewnatrzoponowego. Ale jest to w szpitalu naprzeciwko porodowki, wiec w razie jak sie zmieni zdanie i che sie znieczulenie lub sa komplilkacje to przewoza tylko przez korytarz i jest sie na normalnej pordowce.Ja bym chciala rodzic na tym domowym oddziale, ale nie wiadomo czy lekarz wyrazi zgode, jako ze jestem po in vitro. I nie wiadomo czy teraz jestem taka odwazna a jak dostane boli to czy nie bede chciala znieczulenia :).

Ciesze sie ze wszystkie maluszki zdrowo rosna, widze, ze suwaczki pedza jak szalone. Zazdroszcze mozliwosci podgladania dzieciatek na usg. Ja lece za 3 tyg do Polski i oczywiscie zaraz tez pedze na usg 4d, zeby zobaczyc jak rosnie Mala.

Pingwinek - dzieki za polecenie body kopertowych, mam zamiar sie w nie zaopatrzyc. Faktycznie bardzo praktyczne.

Dziewczyny a macie juz na bank wybrane imiona. Ja sie nie moge zdecydowac. Strama sie tez wybrac imie ktore bedzie dobrze brzmialo i po polsku i angielsku. Opcje to Zosia ( Sophia) Helenka ( Helen ) i Antosia ( Antonia, Tonia). Mma dylematy. Choc moj M mowi do brzucha cala czas Wandzia :). Chyba dopiero jak sie urodzi to dopasujemy imie.
 
Ostatnia edycja:
Ja jestem wierna mojemu lekarzowi, ide w Szubinie do doktora Sztenca. To moj lekarz od mojej pierwszej wizyty u ginekologa. Jest bardzo delikatny, mily, odpowiada na wszystkie pytania. Zawsze jak do niego ide to nie ma skrepowania, tylko naprawde mila atmosfera. Plus to ze na miejscu moge zrobic podstawowe badania (krew, mocz). Termin juz umowiony. Tylko, ze sama bede w Polsce wiec chyba zamiast Tausia na podgladanko wezme moja Mame, niech pozna juz wnusie.

Misia - to pewnie razem bedziemy podgladac nasze coreczki. Ja ide 8.04. Tyle tylko, ze w Polsce nie mam stalego dostepu do netu i nie bede mogla na biezaco sledzic co u Was.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry