• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Madzielanek dziękuje za link :-) Mi właśnie ostatnio sąsiadka która też jest w ciązy 2 dalej niż ja polecała Kliniczną..ale ja znam niestety przykre historie z tamtąd i mój mąż pewnie nie zgodzi się na ten szpital. Ja myśle o wojewódzkim bo tam się urodziłam, tylko że tam podobno kiepsko ze znieczuleniem.. Jeszcze mam czas, ale myśle żeby mieć cesarskie cięcie, tylko nie wiem czy można tak je sobie poprostu zażyczyć...?

Ostatio byl artykul na trojmiescie.pl o tym gdzie mozna rodzic. I kurcze tyko w swissmedzie znieczulaja... A jak poczytalam komentarze ludzi... Wlos jezy sie na glowie. Horror. Ja juz mowilam mezowi zeby zarobil na swissmed bo ja tak rodzic nie chce.
 
reklama
Milagors właśnie czytałam o swissmiedzie, koszt porodu full opcja z konsultacjami przed i po, znieczuleniami i wszytskim innym to 6 tys. więc nie jest tak źle :-) Jedynie martwi mnie ze to szpital pierwszego stopnia referencji, nie ma intensywnej opieki dla noworodków.. W tej kwestii najlepsze jest UCK.. Jednak tam też dają znieczulenie. Madzielanek Ty będziesz pierwsza więc nam zdasz relacje :-)

Dobranoc dziewuszki! Niech wasze maleństwa też się wyśpią :tak:
 
Milagros nie prawda, na Klinicznej też znieczulają, moje wszystkie koleżanki tam rodzą i każda miała znieczulenie.

A nie przypadkiem jak anestezjolog jest dostepny a potem masz pecha? Ja jeszcze sie nie zaglebialam zwlaszcza ze w trojmiescie mieszkam 3lata i za duzo nie wiem. Na razie moj cel to dojsc do konca 1. Trymestru i nie zwariowac. Jakby nie ten artykul to bym nawet o tym nie myslala. Ja sie ogolnie boje szpitali, pielegniarek no i lekarzy ktorzy czasem maja pacjentiow gdzies... Niewiem czemu ale coraz bardziej zaczynam myslec se jesli nie zaplace to jic nie bede miala... No nic jako ze ja z suwaka widze ze jestem ostatnia w kolejce to poslucham waszych opinii ;)
 
My się nie dopytywaliśmy o ten estrofen - ja odstawiłam z dnia na dzień (ale miałam też tylko 1 x dziennie i brak szczególnych wskazań medycznych).
Myślę, że znieczulenie jest teraz standardem. Raczej skończyły się czasy, że rwanie zębów i poród musi boleć - ale ja po znieczuleniu nie umiałam przeć.
 
A nie przypadkiem jak anestezjolog jest dostepny a potem masz pecha? Ja jeszcze sie nie zaglebialam zwlaszcza ze w trojmiescie mieszkam 3lata i za duzo nie wiem. Na razie moj cel to dojsc do konca 1. Trymestru i nie zwariowac. Jakby nie ten artykul to bym nawet o tym nie myslala. Ja sie ogolnie boje szpitali, pielegniarek no i lekarzy ktorzy czasem maja pacjentiow gdzies... Niewiem czemu ale coraz bardziej zaczynam myslec se jesli nie zaplace to jic nie bede miala... No nic jako ze ja z suwaka widze ze jestem ostatnia w kolejce to poslucham waszych opinii ;)

Milagros owszem anestezjolog musi być przy znieczuleniu ale nie słyszałam od znajomych o przypadkach gdzie odmówiono znieczulenia bo był niedostępny. Zresztą nie my pierwsze i nie ostatnie, nie ma co się nakręcać, urodzić musimy i damy radę :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry