• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Flandi, ja jak sciagalam recznym aventem to mnie strasznie bolalo. Kup sobie medele swing jak chcesz sciagac dluzej. Szybko sciaga i nie boli. Napewno bedziesz zadowolona. Mi ja polecila Tola, teraz ja wszystkim polecam, bo jest super.
Droga, ale warta tych pieniedzy.

Napisane na LG-D620 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Dziewczyny trochę późno pisze, ale u mnie baaardzo dużo się działo i nie miałam siły pisać. Wyszlam ze szpitala w którym leżałam z powodu tachykardii u małej, skaczącej oscylacji i skurczy. Po wyjściu lekarz kazał mi zrobić badania i crp z 4,7 wzrosło do 27, lekarz zrobił wymaz z szyjki i wyszło, ze mam w szyjce pałeczki zapalenia płuc- których przed szpitalem nie było. Wiec kolejne skierowanie do szpitala z podejrzeniem zakażenia wewnątrzmacicznego z sugestia rozwiązania ciąży. W międzyczasie wyszła mi ogromna ilość białka w moczu (dobowa zbiórka) i nadciśnienie. I tak 9 lutego przyszła na świat nasza córeczka Zojka. Zrobiono cesarkę z powodu poważnego stanu przedrzucawkowego i zagrażającej zamartwicy. Gdy mała była gotowa do wyjścia do domu to przetrzymali mnie bo CRP wzrastało i trzeba było zmienić antybiotyk. Później małej wyszła żółtaczka i trzeba było ja naświetlać, dodatkowo sporo spadła na wadze i potrzebne były dodatkowe badania wiec trochę to trwało. Bidulka dostawała antybiotyk bo bali się, ze przeszła na nią te przeklęte pałeczki. No i dodatkowo wyszło, ze wciąż mam bardzo dużo białka w moczu (dobowa zbiórka) wiec muszę odwiedzić przychodnie nefrologiczną bo pewnie posypały się jeszcze nerki. Od kilku dni jesteśmy w domu, ale nie mogłam napisać bo coś schrzanilo mi się z apka. Także zwalniam miejsce w kalendarzu bo ja już swoje SZCZĘŚCIE mam przy sobie [emoji173]
f53cdc084abadbfe3b15272a6b0d1738.jpg



Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Sliczna coreczka gratuluje niech rosnie zdrowo :) dobrze ze wszystko szczesliwie sie skonczylo :)
 
Narazie dobrze wszystko wszystko wszystko z moim sercem ale była chwila grozy na porodówce ja pamiętam jak mi rurę z gardła wyciągał anestezjolog i jak mnie bolał brzuch i ze mówili że niezłego stracha im na robiłam ale ze dzieci ok i po 10 pkt dostali i są grzeczni a dopiero wczoraj dowiedziałam się o sercu ze stanęło i ze miałam krwotok dostałam dodatkowe kroplowki byłam dobę pod tlenem pod monitorem i ciągle mierzą mi ciśnienie a poza tym już odciagam mleko dla chłopaków oni się wygrywają ale ile będę w sxpitalu a ile oni to narazie nic nie wiem nogi mam jak u shreka rece tez ale ogólnie wsxystko dobrze najważniejsze że dxieci zdrowe :) Mavi Ty też po turbulecjach a szczęście ze wszystko dobrze już :) Córcia śliczna ♡
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry