Wera to musisz jeszcze poczekać,ale przynajmniej masz już bliżej niz dalej.A jak się czujesz?
Matylda ja na Twoim miejscu robiłabym to samo,najgorsze,ze człowiek jest w takiej sytuacji bezradny:-(i nie wie co ma robić.
Dziewczynki a ja mam mały kłopocik i mam mętlik w głowie.Koleżanki,które wiedzą,ze jestem w ciąży zaczęły mi doradzać do którego mam chodzić lekarza.Według nich najlepiej do tego,który pracuje w szpitalu,juz mi dały namiary na takiego.Kiedy im powiedziałam,ze mam swojego lekarza,bardzo dobrego i zaufanego,mam z nim dobry kontakt,ale nie pracuje w szpitalu to moje koleżanki powiedziały,zebym do niego nie chodziła skoro nie pracuje w szpitalu(że niby lepiej jak lekarz pracuje w szpitalu,bo wtedy rodząca ma niby lepiej)Zaś niektóre mówiły,ze przy porodzie najważniejsza jest położna,żebym już teraz szukała sobie położnej i z nią się umawiała(ma być ze mną przy porodzie i ja jej mam za to dodatkowo zapłacic).Do mojego porodu daleka droga,ale koleżanki narobiły mi takiego mętliku,ze sama nie wiem.Wiem,ze niektóre koleżanki rodziły bez"znajomości" i były zadowolone.Proszę Was napiszcie jak Wy to widzicie.