• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Jeśli znasz płeć to jest dużo łatwej my po pierwszym prenatalnym mieliśmy 90% ze dziewczynka i w sumie kupowałam rzeczy ale albo uniwersalne albo niedrogie bo bałam się ze coś jej wyrośnie [emoji12] ale po połówkowym jak już na 200% była dziewucha to szalałam na całego . Zadraszczam takiego M choć mój przynajmniej nie wtrącał mi się i miałam dowolność wyboru [emoji6] później tylko mówił ze nie miał pojęcia ze dziecko tyle kosztuje i potrzebuje tylu rzeczy jak przychodziły paczki od kuriera . Ja byłam tylko raz na dużych targach i tam dużo zobaczyłam na żywo a później oczywiste ze zamawiałam tez przez neta bo cena robiła swoje . Dużo mam tez rzeczy używanych bo tak naprawdę te pierwsze rzeczy są prawie nie zniszczone i tu większość na olx szukałam .


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
U nas też podobno dziewczynka, ale jeszcze do potwierdzenia ;) A mój M mówi, że teraz to dopiero oszczędzamy, bo w porównaniu z tym co wydaliśmy na leczenie zakup wyprawki to pikuś ;)
 
reklama
U nas też podobno dziewczynka, ale jeszcze do potwierdzenia ;) A mój M mówi, że teraz to dopiero oszczędzamy, bo w porównaniu z tym co wydaliśmy na leczenie zakup wyprawki to pikuś ;)

Ostatnio siedzą znajomi u nas i w sumie nie wiedzieli do końca ile razy podchodziliśmy i ile kosztuje invitro i zaczęli narzekać jak to im ciężko ile to ona na wizyty wydała prywatne w ciąży i ze teraz po porodzie ile kasy idzie a w sumie to chyba lepiej im się powodzi niż nam . Na co Ja do nich ze nasze dziecko się jeszcze nie urodziło a my wydaliśmy prawie 40000 zł żeby je w ogóle mieć .Do teraz mam ich minę przed oczami . Wiem ze moje dziecko było warte każdych pieniędzy ale boli gdzieś w środku ze nie ma pomocy w tym kraju i nie można było tych pieniędzy dać na lokatę dla dziecka .


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Ostatnio siedzą znajomi u nas i w sumie nie wiedzieli do końca ile razy podchodziliśmy i ile kosztuje invitro i zaczęli narzekać jak to im ciężko ile to ona na wizyty wydała prywatne w ciąży i ze teraz po porodzie ile kasy idzie a w sumie to chyba lepiej im się powodzi niż nam . Na co Ja do nich ze nasze dziecko się jeszcze nie urodziło a my wydaliśmy prawie 40000 zł żeby je w ogóle mieć .Do teraz mam ich minę przed oczami . Wiem ze moje dziecko było warte każdych pieniędzy ale boli gdzieś w środku ze nie ma pomocy w tym kraju i nie można było tych pieniędzy dać na lokatę dla dziecka .


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Rozumiem doskonale o czym mówisz. Mnie też denerwuje takie gadanie... No ale jak ktoś tego nie przeżył to nie rozumie. Nas leczenie wyniosło ok 70 tys. Dałabym drugie tyle jakby było trzeba, tylko żeby się udało. Nie to że mam takie pieniądze na wyciągnięcie ręki, ale wziełabym nawet kredyt.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry