• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Czesc Dziewczyny,

Gotadora, oj jej to sie porobilo. Szybko wracaj do zdrowia. Dobrze jednak ,ze jestes pod kontrola i Cie dokladnei przebadaja bo z nadcisnieniem glownie w ciazy nie ma zartow.Trzymaj sie cieplutko.

Adus, Tobie rowniez zycze duzo zdrowia i spokoju.

Madzialenak, smoczus jest piekny :)

Lawendowy,
jak Twoje wyniki??
 
Ostatnia edycja:
reklama
Madzielanek wlasnie juz myslalam o tym zeby wrocic do clexanu 20, ale bede to musiala ustalic z moim dr bo tutaj mi kaza chodzic :baffled: aja nie chce o sie boje.. oby dotrwac chociaz do 30 tc...
 
Widzę, że dużo się dzieje na naszym forum, kilka dni mnie nie było.

Marcysiowa
gratulacje:))))

Aduś Ty dużo teraz leżakuj, na pewno wszystko będzie ok. Nie martw się na zapas.

Goadora, rany ale masz problem z tym cholernym ciśnieniem. Mam nadzieję, ze się unormuje. Ja z kolei mam bardzo ale to baaardzo niskie.
 
Adus... ja tez jak lezalam teraz non stop w lozku to zapytałam się lekaza o ta zakrzepice i on mowi, ze jeżeli robi się choć male kroczki to nie trzeba zastrzykow i pojawienie się zakrzepicy jest w zasadzie niemożliwe. i ja tak robiłam, delikatnie po domu chodziłam, nie długo, nie dzwigalam. i nie biore zadnych przeciwzakrzepowych. jest ok. mysle, ze jeżeli będziesz się trochę krzatac po domu to nie sa ci one potrzebne.
 
Witajcie ja po wizycie i na 300% jak już wiadomo jest chłop z wielkimi jajcami :) Waży 374 g. Nie widać rozszczepu warki, mózg dobrze rozwinięty, nogi długie :) Reszty się dowiem 13 czerwca na prenatalnych. A i szyjka z miękkiej zrobiła się twarda, no i jest zamknięta. Yupiii No i magnez z B6 mam zacząć brać.
Gotadora współczuję szpitala, ale jak ciśnienie wysokie to lepiej tam trafić. Co do torbieli to może się wchłonie.
Aduś znam dziewczynę, która miała zakrzepicę w ciąży. Na początku myślała, że ją kręgosłup boli i ból do nogi promieniuje, potem że to rwa kulszowa, a na końcu już w ostatnim momencie okazało się że zakrzep, w szpitalu powiedzieli że to był ostatni moment jak do nich trafiła. Troszkę później i mógł być koniec. Kobiety w ciąży są na to podatne. To było jej drugie dziecko i wcześniej nic takiego nie miała. Inna koleżanka miała szew i dużo leżała, ale na lekki spacer też wychodziła.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry