• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Dziewczynki gratuluję udanych wizyt.

Lawendowy Twój mąż to tak jak mój. Mój cały czas prawi o chłopcu i słynnym tekstem "dość dziurawców w rodzinie". Mi to obojętne, ale bardzo chciałabym bliźniaki. Sama jestem z bliźniąt, ale mój brat urodził się martwy (mama poroniła w 7 m-cu). Całą ciążę maluta krwawiła, leżała plackiem przyjmując nospę i luteinę. Mój tatko był już wtedy sparaliżowany, a siostra miała tylko 12 lat. Nie było osoby, która mogłaby się zaopiekować tatą i siostrą, także mimo leżenia mama musiała także się nimi opiekować. W 7 miesiącu poroniła w łazience. Dużo krwi i mój brat. Mama była przekonana że to koniec ciąży, wezwano pogotowie. Niestety pogotowie już nic nie mogło zrobić, aby uratować brata. Cóż inne czasy były. W szpitalu okazało się że mam się dobrze i wyszło na jaw że było nas dwoje. Wcześniej rodzice nie wiedzieli, bo tętna się nakładały na siebie, a usg było dość niedostępne. Na całą Warszawę były 2 aparaty. PO poronieniu brata mama przestała krwawić i ciąża już do końca przebiegała książkowo. A z badania brata okazało się że był za mały jak na ten tydzień ciąży i prawdopodobnie jego nieprawidłowy rozwój był powodem złego rozwoju ciąży i krwawień.

Cud, że mnie donosiła. I stąd takie moje marzenie. Może wśród moich dzieci - bliźniaków znalazłaby się dusza mojego brata. Może to wypełniłoby pustkę jaka została po jego odejściu. Wierzcie mi, ale faktycznie bliźniaki są bardzo ze sobą związane, nawet wtedy gdy nigdy się nie poznały.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziekuje dziewczyny! Z plcia mi w sumie bylo wszystko jedno a i tak chcialabym miec wiecej dzieci wiec.... Ale ta dziewczynka to bylo moje marzenie zeby miec, to prawda :) no i miala byc Marysia ale nie bedzie. Mielismy uklad z mezem ze ja zrobie liste imion ktore chce, a on swoja i ze po usg mi pokaze. No i juz na parkingu po usg zobaczylam karteczke i jedno imie, jego wymarzone ( nawet nie wiedzialam, ze takie ma) no i u mnie na liscie tez bylo. Tak wiec decyzja podjeta w garazu madisona w sekunde ;) a ze moj ma jakies dziwne zwyczaje wymogl na mnie ze nikomu nie powiem zanim sie nie urodxi bo to jego bedzie zadanie jak bedzie dzwonil z porodowki. Tez jego marzenie, to niech ma ;) imie jest stare, krotkie no i nie jest polskie.... Ale do nazwiska pasuje. Aha, nie poszlismy w brytyjskie dzesiki i tym podobne ;)
 
Avocado ja znałam już płeć na usg genetycznym w 13 tc :-) To chyba dlatego, że mały chwalił się i ciągle pokazywał co ma między nóżkami i tak jest do tej pory :-D za każdym razem muszę podziwiać jego jajca :-)
Jeżeli Twój maluszek nie zasłoni się to jestem pewna, że lekarz rozpozna płeć :tak:
Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy.
 
Ostatnia edycja:
Czesc Dziewczyny,

Miliaa, super,ze wszystko dobrze.Oszczedzaj sie aby nadal bylo ok.
Jak piszesz "na dole brzucha" ,to masz na mysli pod pepkiem??(to odnosnie tego badania by sprawdzic czy macica sie stawia)

Milagors, Gratuluje coreczki!!! Imie skrzetnie trzymane w sekrecie, oj trzymasz nas w niepewnosci ;-)

Oskaa,Gratuluje malego mezczyzny. Choc wasciwie nie taki maly skoro wazy prawie pol kilo w 20tyg ;-) Wydawalo mi sie,ze moja mala i jej 310g w 19tyg to duzo ale okazuje sie,ze sa i wieksi rekordzisci ;-)

Avocado, wszystkiego naj z okazji rocznicy slubu :-)

Milego dnia!!!!!!!!!!!!
 
Avocado gratuluję rocznicy. Wszystkiego naj i bawcie się dziś dobrze :-)
Jeśli chodzi o wizytę, to ja uważam, ze jest za wcześnie. U nas w 18 tygodniu pisiorek był tak malusi, dosłownie guziczek, ze nikt nie mógł dojrzeć. Dr powiedział, ze coś miedzy nogami widzi i my mu uwierzyliśmy ;-) Jeśli się zdecydujesz, to trzymam kciuki &&&&&&&&&

martka imię było już wybrane przed całą procedurą ivf :-):-D Ja miałam dla córeczki Emilka a mąż dla synusia Adrianek.
 
reklama
Sylwia...o shit... ale historia, az mnie zmrozila...brrr... dobrze, ze mimo wszystko taka fajna kobita jak ty została... w tamtych czasach tak było, moja mama ze mna nie miała zadnego usg, jak jej powiedziałam po wizycie, ze stawia mi się macica to zrobila tak :eek: bo ona nie wie o czym mowie, może jej tez się stawiala, ale robila wszystko tak jak zawsze...kiedyś to w ogole luzik był jakis;-)

Misia...no ja nie mam zadnych problemów neurologicznych ani ortopedycznych, wiec u mnie by to nie przeszlo...mysle, ze problemów psychicznych tez nie mam, ale mój maz twierdzi, ze cos w tym psychiatrze jest:-p

avocado...wszystkiego najlepszego kochana. zycze wam samych radosnych chwil i duuuuuuzo milosci i zrozumienia! przyjdzie jeszcze dzidzia to już na pewno będziecie przeszczesliwi!
ja o plci wiedziałam już w 12 tc, wiec szansa jest:tak: fajny prezent!

Agapl...kochana, pisząc dol brzucha miałam na myśli poniżej pepka tam gdzie masz macice, moja macica już jest nad pępkiem, ale twoja pewnie jeszcze pod, bo przecież macica się rozrasta...a co, tez masz wrazenie, ze stawia ci się brzuszek?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry