• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Dziewczyny - gratuluję wczorajszych udanych wizyt i rozpoznania kto mieszka w Waszych brzuszkach.

Aduś - spokojnie, na pewno wszystko będzie OK, choć wiem, że łatwo mówić - ja na wczesnych etapach ciąży (jak jeszcze nie czułam ruchów) przed każdym USG nie spałam - bardzo bałam się, żeby było ok - no i było. Tak też będzie u Ciebie!

Miliaa - u mnie cc będzie planowo w 39tc - no chyba, że Malutka zadecyduje inaczej :-)

Mam wrażenie, że moja Malutka jakaś mniej dynamiczna ostatnio - spokojnie doliczam się 10 ruchów ale są jakby delikatniejsze. Czyżby to już ten etap, że ma mniej miejsca na fikołki?
 
reklama
no wlasnie u mnie to tez będzie jakiś 38 z dniami...wiec tj 39...czyli wszystko gra...no to dobrze, bo się martwiłam czy to nie za pozno:-p zebym nie zdarzyla wcześniej się rozpakować sama:-D tfu, tfu!
 
Miliaa, nie, nie, pytam przezornie. Biorac pod uwage tutejszych "specow" wole sama kontrolowac sytuacje.

Adus, kciuki zacisnieta ale na pewno wszystko jest ok

Coleta, wlasnie wczora czytalam o ruchach dziecka w mojej ksiazce. Pisza ,ze w 34tyg macica ogranicza ruchy dziecka.Nie martw sie zatem wszystko jest w normie.
 
Aduś- trzymam kciuki z całych sił. Daj znac po badaniu - na pewno przekażesz nam dobre wieści.:tak:

Dziewczyny- GRATULUJE udanych wizyt.

Dzisiejszy poranek poświęciłam na czytanie info o bankach krwi pępowinowej. Znajoma mojej mamy zadzowniła do nas pod wpływem jej sytuacji rodzinnej (bratanek ma nowotwór mózgu) i radziła nam żebysmy zastanowili się nad deponowaniem krwi bo ponoc lek z Prokocimia rekomendują takie działanie. Niestety artykuły nie rozwiały moich wątpliwości, które miałam też przed urodzeniem Weroniki (już wtedy zastanawialiśmy się ale zrezygonowaliśmy) czyli niestey w przeciągu 7 lat nadal nic się nie zmieniło i kom. macierzyste to raczej melodia przyszłości. Martwi mnie fakt, że ilośc pobranej krwi daje możliwośc leczenia człowieka o max wadze do 30 kg noi, że tak naprawdę nie stosuje się krwi pępowinowej do leczenia nowotworów u dziecka, od którego pobrano krew a prawnie w Pl podpisuje się umowę, że krew jest własnością dziecka czyli nie moge jej ew wykorzystac do leczenia mojej starszej córki. Zastanawiam się czy gra jest warta świeczki niby 450-500 za przechowywanie to nie majątek ale czy nie są to pieniądze wyrzucone w błoto może lepiej dołożyc trochę pieniedzy i odkladac je dziecku na jakiś fundusz? Czy któras z Was się też zastanawia? Co o tym sądzicie?
 
Kiwisia - my mamy umowę z bakiem kp. Mamy wątpliwości, ale stwierdziliśmy, że wolimy mieć wątpliwości niż kiedykolwiek wyrzuty sumienia. Stwierdziliśmy, że nie wiemy, co przyniesie przyszłość. Mój kolega szuka bezskutecznie dawcy szpiku. Wolę, aby as to nie dotyczyło.
 
reklama
Avocado najlepszego, dużo szczęścia i miłości. Ja płeć coś właśnie w 17 tyg poznałam.
Sylwia ja też doznałam szoku.
Aduś musi być dobrze.
Miliaa z tabeli wynika że mój się mieści w normie :) No oby, bo ja chcę sn.
Kiwsia ja nie będę pobierać krwi pępowinowej.

Widziałyście tego malca urodzonego w 24 tyg ciazy?
Tymek Malutki: Fundacja Mają Przyszłość zbiera w Siepomaga.pl
Ja dziś kuchnie wysprzątałam, coś mnie tak natchnęło, bo mam już wyrzuty sumienia że tyle przed kompem wysiaduje. No i dziś znów poleniuszkowałam do 11.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry