• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Czesc dziewczyny,

Adus--> mam nadzieję że na USG wszystko okey będzie i że napiszesz nam jak już będziesz po że wsio jest okey:)!!!

SonySony--> jejciu, jakie maleństwo, toż to takie kochane i wyczekane:) ech przede mną jeszcze długa droga, do domentu gdy ujrzę oczęta swojego maleństwa, ale do stycznia zleci :)

Dziewczyny mam do Was pytanie. Wiadomo, każda z nas leczyła się od początku w klinice, ale jak to jest później? Czy nadal kontynuujecie leczenie w klinice w której robiłyście procedurę czy też przenosiłyśscie się do gina na NFZ? Ja do mojego teraz chciałabym chodzć do końca ciąży, ale on nie daje skierowań na NFZ, tylko zleca. Dlatego zastanawiam się, czy nie zapisać się swoją droga jeszcze do drugiego gina na NFZ, żeby wystawiał mi recepty. Ale...no właśnie czy to będzie okey, i czy mówić o tym, że chodzę jeszcze prywatnie do kliniki gdzie wykonywano mi zabieg? Zależałoby mi na otrzymywaniu skierowań na podstawowe badania. Napiszcie proszę jak to u Was jest, pytam Was bo jesteście bardziej zaawansowane "brzuszkowo" i na pewno bardziej doświadczone w tym temacie:-)
 
reklama
Memories do 16 tyg chodziłam do lekarza z kliniki, a później już przepisałam się na NFZ. Przecież nasza ciąża nie różni się niczym od zwykłych ciąż i nie ma potrzeby do końca do kliniki chodzić. Chyba że ktoś chce to inna sprawa.
 
Memories, ja przeniosłam się z kliniki do gabinetu gdzie przyjmuje Dr, która przeprowadzała nam całą procedurę - mam do niej zaufanie, zna nasz przypadek od początku i chciałam być pod jej kontrolą. W klinice mieliśmy tylko 2 wizyty "ciążowe".
Ta ginekolog traktuję też jako swoją "główną - prowadzącą".
Dodatkowo mam wykupiony przez pracodawcę pakiet medyczny w prywatnej klinice i tam robię wszystkie badania za free. Gdybym nie miała takiej możliwości - na pewno poszukałabym lekarza na NFZ, w końcu - troszkę się tych badań w ciąży robi.
 
No,moje maleństwo ma już 5 cm i macha rączkami :-D:-D:-D jest i pępowina i wszystko wygląda dobrze.Tylko, niestety, bakterie w moczu leukocyty, więc mam skierowanie na posiew, pewnie Furagina będzie i moze coś jeszcze, zobaczymy.Kurcze, po badaniu ginekologicznym zauważyłam małe plamienie, pierwszy raz w życiu, może tak być w ciąży?
 
Memories ja chodzę prywatnie do ginekologa z Wrzeszcza, który mi daje skierowania na badania do Diagnostyki i nic nie płacę. Wizyta kosztuje 120 zł, dr ma dobre opinie oraz mnóstwo pacjentek. Mam do niego nr telefonu, który zawsze nosi przy sobie i odbiera nawet w weekendy czy w nocy. Ty chyba jesteś z Trójmiasta, prawda? Mogę Ci dać do niego namiar.
 
Martka ja na usg genetycznym miałam również badanie ginekologiczne i też poplamiłam trochę. Później już takie plamienia mi się nie zdarzały.
Twoje maleństwo ślicznie rośnie i niech tak będzie nadal:tak:
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny wielkie dzieki za odpowiedzi, tak jak myslałam, nie ma chyba potrzeby chodzić do końca ciąży do kliniki, no chyba że sie chce bardzo.

[URL="https://www.babyboom.pl/forum/members/madzialenak-115717.html"]madzialenak
-[/URL]> Kochana jeśli możesz to prosze podaj mi namiary do tego lekarza, tymbardziej, że piszesz że jest dobry i wypisuje bez problemu skierowania. I do Wrzeszcza mam blisko:):-) Z góry bardzo Ci dziękuję :)
 
Ja chciałam chodzić do drugiego lekarza na NFZ, ale z uwagi na problemy z krwawieniami zaniechałam tego, bo u mnie każde wyjście z domu było ryzykiem, więc zdecydowaliśmy, że jakoś przełkniemy te koszty badań, a ie będziemy ryzykować. 4 usg w szpitalu miałam i tak na NFZ w ramach prenatalnych.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry