• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Racja, tu bez pracy dzień leci jak szalony a co dopiero pracować zawodowo.
No ja naprawde nie ogarniam. Wychodze z domu o 8h15, wracam o 17h juz z corka. Pracuje 7h dziennie, robie 60km do pracy. Po wejsciu do domu mam jakies 30min, kiedy ona je i oglada bajki, a ja ogarniam dom po tym jak zostal rano. Nastawie pranie, albo ugotuje cos na szybko i ide die z nia bawic, bo nie widzialysmy sie caly dzien. Moj M wraca o 19h wiec przejmuje ja na pol godzinki - moge wtedy zrobic jej kolacje. Idzie spac ok 20h30, jem, kapie sie, ogladam 30min tv i padam.
A gdzie prasowanie, sprzatanie, gotowanie?? Przysiegam - nie ma czasu...
 
reklama
Ja zaczęłam czytać to nawet powrot do formy moze trwac 9 m-cy. W czwartek mam gina i jestem przerazona jak on zrobi usg. Na prawde... to bardzo bolalo a weszla może 1/5 "instrumentu" i powiedzialam nie. No to może mieć też wpływ karmienie piersią
Ja mysle, ze to po prostu wynik "nie uzywania". Serio. Przeciez wiekszosc z nas w ciazy nie wspolzyla. Po cc nie powinno byc dyskomfortu. Po rocznej abstynencji juz tak [emoji6]
 
No ja naprawde nie ogarniam. Wychodze z domu o 8h15, wracam o 17h juz z corka. Pracuje 7h dziennie, robie 60km do pracy. Po wejsciu do domu mam jakies 30min, kiedy ona je i oglada bajki, a ja ogarniam dom po tym jak zostal rano. Nastawie pranie, albo ugotuje cos na szybko i ide die z nia bawic, bo nie widzialysmy sie caly dzien. Moj M wraca o 19h wiec przejmuje ja na pol godzinki - moge wtedy zrobic jej kolacje. Idzie spac ok 20h30, jem, kapie sie, ogladam 30min tv i padam.
A gdzie prasowanie, sprzatanie, gotowanie?? Przysiegam - nie ma czasu...
Ja do pracy wrocilam na 4 h i jakoś to ogarniam na tyle ile sie da ....
Okna moze wołaja czas nas umyc ale .... poczekają hi hi hi prasuje o 21-22 jak ona spi i ogladam serial :laugh2:
Ide spać 23/24 wstaje 5 wychodzę 6 na 7 jestem w pracy do 11 na 12 jestem w domu.
Gotuje czasem zapasy ba weekendzie z naciskiem na czasem ( Marcelina ma co jeść to najważniejsze)
Sprzątanie ogarniamy z mężem w sobotę a na dniu podgarniamy ....
Teraz
Pralka
Suszarka
Zmywarka
Kuchenka ( kiedyś babcia obiad zrobila jak najpierw wegiel z piwnicy przyniosła i napaliła )a ja mam te udogodnienia i
paznokcie czasem zrobię :laugh2:
 
Ja do pracy wrocilam na 4 h i jakoś to ogarniam na tyle ile sie da ....
Okna moze wołaja czas nas umyc ale .... poczekają hi hi hi prasuje o 21-22 jak ona spi i ogladam serial :laugh2:
Ide spać 23/24 wstaje 5 wychodzę 6 na 7 jestem w pracy do 11 na 12 jestem w domu.
Gotuje czasem zapasy ba weekendzie z naciskiem na czasem ( Marcelina ma co jeść to najważniejsze)
Sprzątanie ogarniamy z mężem w sobotę a na dniu podgarniamy ....
Teraz
Pralka
Suszarka
Zmywarka
Kuchenka ( kiedyś babcia obiad zrobila jak najpierw wegiel z piwnicy przyniosła i napaliła )
A ja i paznokcie czasem zrobię :laugh2:
A ja sie dalej upre oprzy tym, ze kiedys dziecko mialo byc nakarmione i przewiniete i tyle. Mi brakuje czasu, bo chce go poswiecac Lilce, zamiast sprzatac czy prasowac. Kiedys byla robota w domu i dookola niego, a dzieci "chowaly" sie same.
I coz, gratuluje organizacji [emoji6]
Ja nie pisalam, ze sie nie da, tylko ze ja nie ogarniam. Jak widac, da sie to organizowac lepiej. Ja nie umiem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry