Madzialenak oj jak się dobrze spało, aż strach się przyznać, że ja dopiero o 10 się zwlekłam z łóżka. Ale niestety przesadziłam i dzisiaj tak mnie głowa boli . Ja niestety nigdy nie miałam mocnej głowy do trunków, bo nigdy nie lubiłam napoi wyskokowych. Jak w ciągu roku wypiłam do 5 kieliszków łącznie wszystkich trunków to max. A wczoraj poszło pół butelki winka, sama nie wiem jak ja to sama wysączyłam .
Jak planowałam macierzyństwo, to planowałam prezent na 30 urodziny męża. Myślałam że jeszcze na studiach zajdę w ciążę, a urodzę na stażu podyplomowym. Czas mija, mój mąż w styczniu skończył 33, a my dalej walczymy. 4,5 roku zmagań o dziecko i mam wrażenie że nadal jestem w tym samym miejscu i z marnymi perspektywami. Ale za to Twój mąż dostanie taki piękny prezent .
Czas mija bardzo szybko. Ja też pamiętam kiedy moja siostra powiedziała mojej mamie o ciąży i zakazała mi mówić, bo chciała to osobiście zrobić. Oczywiście pocztą pantoflową informacja do mnie dotarła szybciej . Pamiętam jak siostra zaczęła rodzić dzień przed planowaną cesarką. Odeszły jej wody, do szpitala koło 40 km, w dodatku trzeba się przebić przez pół Warszawy. I jedno wspomnienie zostanie chyba ze mną jako to najpiękniejsze - kiedy położna na sali operacyjnej podała mi małą Patrycje na ręce, a ja się bałam że jej krzywdę zrobię, bo była taka malutka. 48 cm i 3.040 kg szczęścia, te malutkie rączki i nóżki. Te oczka.... A teraz już moja siostrzenica ma już 2,5 roku.
miliaa już nie będę kusić, obiecuję. Zakazany owoc zawsze najlepiej smakuje, już taka nasza natura. Jeszcze troszkę kochana i Ty wrócisz do dawnych smaków. Moja siostra testuje w najbliższy czwartek – dzisiaj ma 8 dpt 3 dniowych zarodków.
Ja idę i zabiorę małą na lody. Wczoraj byliśmy po truskawki i jej obiecałam dzisiaj kolejną wyprawę, bo tak Patrycja lubi jeździć samochodem.
Miłego dnia dziewczynki.