• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Dari - WITAJ!
Ja chciałam tylko powiedzieć, że jestem nierozpakowana, ale ledwie żyję. Wczoraj mnie przyjęli do szpitala i porobili badania. Lidia nie wybiera się jeszcze nigdzie, przytyła do 3,5 kg.
Po szpitalu byli Arka rodzice i siostra. A od rana robią nam przód domu - tj. wejście. Wiercą, piłują, tną - mają zdążyć przed porodem więc się nie skarżę, ale nie da się siedzieć w domu.
 
reklama
Darii, witaj :)

Jestem po "technicznej" wizycie u mojej gin od skierowania na badania - w sumie niewiele się dowiedziałam. Mała podobno duża (bez USG), serduszko bije, rusza się, dostałam skierowania na USG, jakieś badania - choć nie wszystkie... Wizytą jestem zawiedziona. Dobrze, że w środę mam wizytę u mojej GŁOWNEJ ginekolog prowadzącej ciąże - wtedy dowiem się co i jak.
 
darii fajnie z ei tu jestes...::):) teraz juz nie jestem ostatnia:):)

Ja jutro mam wizytę u ginki..nie bardzo wiem czego się spodziewać na tym etapie ciąży....i jak Maluszek teraz wygląda:):)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry