• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

dzięki dziewczyny! :-) jutro może pojedziemy zobaczyć go na zywo i kupuje...bo maly przyjdzie na swiat i nie będzie miał jak wrocic do domu :tak:
ja mam z wwy 120km i boje się tej podrozy do domu, nie wiem czy Marcel wytrzyma tyle w foteliku, co ile się zatrzymywać, jak karmic, czy można wlaczyc klimatyzacje jak będzie goraco, jak przewinac...przerazajace...:-D
 
reklama
Hmmm... Ja spacerówki uzywałam dłużej. Na takie spacery po osiedlu, lesie super sprawdza się spacerówka na dużych kołach z wygodnym siedzonkiem. Parasolke moje dziecko źle wspomina - mówi, że robiła:pyr, pyr, pyr. Dlatego ja chcę alternatywę dla parasolki - łatwo składaną i lekką spacerówkę (głównie na wyjazdy i do miasta).
Różyczka - co u Ciebie????
Ja dziś wizyta, może czegoś się dowiem. Mała waży juz 3700 .... Ze sztarszą dziś śmigam po lekarzach, bo zabrałam ją wczoraj ze soba na badania krwi i wyszedł jej cukier na granicy normy i żelazo grubo powyżej. Rano zrobiłysmy juz usg, a wieczorem mamy wizytę u profesora pediatry od krwi.
 
Misia a Tobie przyszlo do zaplaty cło za rzeczy z next??? Mi dzisiaj przyszło i aż sie zagotowałam, za rzeczy o wartosci 210zł mam do zapłaty cło na 260 zł w tym podatek i opłaty celne.!!! Skandal
 
Kate! Nigdy! Może dlatego że Norwegia (o ile dobrze pamiętam) nie jest w UE. Nigdy mi nie przyszło cło! Ani przy zakupach w USA, ani w UK. Dużo kupujemy. Czasem jest cło, jak sprawadzamy sprzęt do firmy - ale na ciuszki nigdy.
 
Ja tez maluje hybryda u stop i jestem bardzo zadowolona. Miliaa a przed porodem bedziesz sciagala ten lakier, bo nie wiem czy mozna miec pomalowane do szpitala? Ja zaraz jade do położnej.

w Polsce do cc trzeba mieć zmyte:tak:

Dziewczyny - jakie piękne wasze suwaczki. Misia - u Ciebie taki zaawansowany, mimo tych początków nie za ciekawych tak pięknie dotrwałaś. Gratuluję:tak:

U nas prawie wszystko ok. Ostatnio na kontroli okazało się, że po cc został mi kawałek łożyska (chyba, bo wyniki histopatologiczne będą za jakiś czas) i w piątek miałam łyżeczkowanie (brrr :eek:) no i ten kawałek wrósł w macicę...No i teraz mam tam dziurę, która mam nadzieję się zrasta. Musiałam spędzić piątek i pół soboty w szpitalu bez maluchów - masakra... I jakoś wcale się nie wyspała, mimo że okazja była...

Pozdrawiam Was cieplutko i przesyłam buziaki od Smerfików
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry