mam znajomych co mieli kontrakt podpisany na odbiór marchwi z gerbera, i wiecie jakie wymagania głównie były ?wielkość aby po obraniu do maszyn się nadawały, i była to marchew pastewnaNawiązując do gerberkow. Z racji naszego planowanego wyjazdu w maju kupiłam kilka gerberkow zeby spróbować czy jest ok i wziac te same na wczasy bo w hotelu pewno ciężko będzie znaleźć coś odpowiedniego dla Hubka a będziemy za granicą. Kupilam z kurczakiem ziemniakami i marchewka m.in. Niby w smaku ok, pisze ze woda tylko do przygotowania ale moim zdaniem tam gdzieś 50 procent to bedzie woda. Wzięłam te same składniki i zrobilam sama. Po pierwsze smak zupełnie inny. W tym moim smaki byly na prawde wyczuwalne. Do tego musiałam na prawde dodać sporo wody a i tak bylo to bardzo geste, duzo bardziej niz gerberek. Wczoraj bylam na zakupach i chcialam mu wziąć sliwke z gerberka - zawartosc owoców 28%. No bez jaj. Wybralam bobovite i tam praktycznie same owoce. Suma sumarum mysle ze lepiej robic sanemu bo na prawde to duzo czasu nie zajmuje a człowiek wie co tam jest bo ja po tym moim eksperymencie mam wątpliwości co do tych gerberkow niby super i naturalnych
ale przeżyłam