Cześć, trzy dni mnie nie było, a tu tyle się wydarzyło!
Trzcinka, gratuluję, śliczna córeczka! I tak jak piszą dziewczyny, nie wygląda na noworodka, tylko co najmniej na dwutygodniowego niemowlaczka
Sylwia - ja też na obu testach widzę cień kreski, miałam takie same cienie i też dziewczyny mówiły, że się uda - i miały rację

Trzymam mocno kciuki!
Gotadora - przykro mi z powodu szyjki... Leż kochana jak najwięcej, skoro nie chcieli Ci nic założyć... Trochę się dziwię, bo byłam na sali z dziewczynami, z których jedna jest na końcówce z bliźniakami, przyszła też mnie odwiedzić koleżanka, też na końcówce z bliźniakami, bo akurat miała jeszcze usg w szpitalu - i obie miały krążek, no ale co lekarz to inna szkoła...
I dziękuję Wam wszystkim za słowa wsparcia, naprawdę podnoszą na duchu 
Coleta - teraz Twoja kolej - trzymam kciuki!
Madzialenak i Miliaa - jak widzę Wasze suwaczki, to oczy przecieram ze zdumienia, kiedy to minęło.... już 33 tydzień...
Misia - jeszcze raz gratuluję, super, że się cieszysz Małą już w domku!
Ja przeszłam różne badania w szpitalu, wyniki wyszły bardzo dobre, czyli nie włączają insuliny, mam być na diecie i w poradni diabetologicznej. No i niestety dostałam glukometr i mam się kłuć i sprawdzać poziom cukru. Pocieszam się, że przynajmniej nie przytyję nadmiernie, ale przeraża mnie perspektywa kłucia przez 12 tygodni... Ech, gdyby jeszcze Aisha zaglądała, to bym ją wypytała o różne rzeczy.... Ale czy ciężko, czy nie - czego się nie zrobi dla dziecka...
Na badanie krzywej poszłam jak na kolejne rutynowe badanie, wszystkie wyniki były do tej pory super, więc nie spodziewałam się... Tym bardziej, że najstarsza siostra ma cukrzycę, czasem badała mi cukier tak dla "zabawy" i zawsze wychodził super. A tu taka niespodzianka

((. Najgorzej, że mam jeszcze zarodki, po które na pewno wrócę, a jest duże prawdopodobieństwo, że jak już raz jest cukrzyca w ciąży, to potem wróci. No nic, nie będę martwić się na zapas.