• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

madzialenak..no wlasnie ja tez tak planuje zrobić... zapakuje siebie w jedna torbe, małego w druga i maz będzie ja miał, tylko my mieszkamy od szpitala jakies 150km, wiec nie wiem czy jakby się cos dzialo to da rade przyjechać tak szybko, zebym wszystko miała, no ale mysle, ze speeda dostanie jak się dowie, ze synek się rodzi:rofl2: wezme teraz na wizyte tez swoje rzeczy, może dr kaze mi wszystko wziąć na raz. zobaczymy...
a kupilas już pieluchy? ja kupiłam happy te z wycięciem na pępuszek i maz ma dokupić jeszcze pampersy 1 sensitive...ciekawe na ile starczy:-D

gotadora...no to nieciekawie masz rzeczywiście! ale mnie czeka taka sama niedola, w wwie mam tylko kilka koleżanek, nie sadze, żeby robily mi obiadki:-p
a ty nie mow, ze zadnych owocow nie dostajesz?! przecież dla ciężarnej to podstawa, dużo witamin...ja bez owocow bym chyba umarla:no: weeeeezcie, te polskie szpitale to masakra jakas...
mnie się oddzial patologii ciąży w ogole nie podoba:baffled: poloznictwo już lepiej...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Lawendowy Sen nie martw się, tyle tu nas trzyma kciuki,że niemożliwe, aby nasze kciuki zawiodły, wpiszą Was na listę teraźniejszą -:tak: zobaczysz

Madzialenak - wczoraj miałam usg, a dziś dr ( ale nie mój, taki z-ca ordynatora) badał "ręcznie" , zastanawiam się skąd oni wiedzą ile to dokładnie tych milimetrów :confused:
 
a ty nie mow, ze zadnych owocow nie dostajesz?! przecież dla ciężarnej to podstawa, dużo witamin...ja bez owocow bym chyba umarla:no: weeeeezcie, te polskie szpitale to masakra jakas...
mnie się oddzial patologii ciąży w ogole nie podoba:baffled: poloznictwo już lepiej...

Miliaa na wczorajszą kolację dali końcówkę banana, no tak chyba 1/4 banana
 
Kwiatuszek - gratulacje! Bardzo się ciesze, że Wam się udało. Scrtching chyba ktos miał na forum i zachwalał skutek.
Gotadora!!! :szok: Nie da się kogoś znaleźć w trójmieście, kto by Ci czasem dowiózł cos do jedzenia? Może daj kasę pielęgnirkom i coś Ci zorganizują. Ja żyłam dzięki moim rodzicom, ale już miałam na oku jakiś catering.

Miliaa - ja miałam dwie torby. Dobre roziązanie. Obie torby jeździły w samochodzie A., a ja w razie czego miałam jechać tylko z koszulką, papierami i kartonem do pobrania krwi pępowinowej.
 
Lawendowy no koniecznie widzimy się w 2 tyg sierpnia.

A co do refundacji to się nie martw. Ja jestem pewna, że już niedługo będziesz miała stymulację!

Gotadora a tak mi przyszło do głowy, czy Ty nie masz w pobliżu marketu jakiegoś, gdzie można zakupy przez internet zrobić i oni to dowożą na drugi dzień. Bo oni Cię tam biedaku wysuszą przy takim jedzeniu :crazy:
 
Misia ja w Olsztynie, nie w Trómieście, jeździłam tam do Invicty no i na nasz spotkania :-)

w sumie sobie właśnie przypomniałam, że pracuje tu w tym właśnie szpitalu mój bart cioteczny i jego żona, na ojomie, nie widziałam ich bardzo dawno, ale pomyślałam,że w razie co to ja do cioci zadzwonie po numer do nich, to może mi czasem coś podrzucą jak mój Hani wyjedzie
 
Gotadora przerażające jest to co piszesz o żywieniu szpitalnym, jeny jak można przy takim jedzeniu utrzymać w organizmie odpowiednią ilość witamin, składników mineralnych itd.:szok: Ja codziennie pochłaniam kilogramy owoców i warzyw i nie wyobrażam sobie inaczej. Bardzo współczuję.

Lawendowy Sen na pewno doktorek K nie pozwoli na to abyś była wpisana na sam koniec listy. Zobaczysz, że będzie tak jak ustalaliście, że w sierpniu zaczynacie działać :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry