• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Ikasia okropnie współczuję Ci tych mdłości! Ja ostatnio miałam 3 dniową migrenę i wyślałam, że się wykończe, wtedy też miałam mdłości, ale z bólu....
Miałaś już usg genetyczne? Brzuszek już u Ciebie widać? Bo u mnie się już troszkę pokazał
 
reklama
Adus...ja mam sudocrem i masc nagietkowa kupiłam, mało kosztuje a moje koleżanki polecają.

Trzcinka...bardzo się ciesze, ze tak piszesz o tej mleczarni! kiedy nie chciałam karmic piersią a teraz mi się priorytety zmienily i dla mojego syna zrobie wszystko. tym bardziej, ze on urodzi się pewnie chudzielec, wiec mamusia musi podpasc trochę:-) wierze, ze moje piersi podolaja!

gotadora...weź nie strasz, ze az 3 miesiące, dla mnie te kilka tygodni będzie tragedia...chociaż nie powiem, licze, ze mnie nie poloza jeszcze... ale dr poważnie mowil "niech pani będzie gotowa już do porodu":szok: ja się spania w szpitalu nie boje, ale jedzeniem się martwię! jak kiedy lezalam w szpitalu przez 1,5 tyg to stracilam 5 kg:-(

coleta...super wieści! dobrze, ze się odezwalas!:tak: bardzo ci gratuluje i zdrowia zycze!!:-)

Ikasia...mnie dr powiedział już na genetycznym w 12 tc, ale potwierdzenie na 100% miałam w 20 tygodniu na polowkowym:tak:


ja ostatnie pranie jeszcze zrobiłam, prasowanie, no i pakowanie torby do szpitala...kurde dziewczyny które już urodzily powiedzcie mi czy pakowalyscie maluszki oddzielnie czy razem z wami...? mnie się wydaje, ze tego jest tyle, ze na kilkanaście bagaży by starczylo:szok::-D
 
Ostatnia edycja:
Miliaa oj jedzenie w szpitalu jest okropne, ja miałam długie zęby do wszystkiego co mi podawali więc prawie nic nie jadłam :-( Co do torby to chociaż jeszcze nie rodziłam ale na pewno zapakuję się w 2 torby. Torbę dla małego mąż będzie miał w samochodzie i jak urodzę to mi ją przyniesie bo nie chciałabym aby się zgubiła. Zresztą w 1 by się nawet nie pomieściło wszystko.
 
Miliaa jedzenie u nas tragiczne, dieta za niecałe 6 zl, prawie zero owoców czy warzyw, dają np ćwiartkę pomidora do kanapek, albo pamiętam śniadanie - jedno jajko na twardo i 3 kromki chleba, no i jak zrobić z tego 3 kanapki? dziś na śniadanie dali kiełbaskę, która trzeba było zjeść rękami, nie było widelca, zrobie kilka razy zdjęcia talerza, bo normalnie będą robiły furrorę na internecie. Dobrze jeśli ma się męża czy rodzinę, która dokarmi ciężarną, ale są przeciesz takie osoby jak ja,że nie można chodzić i brak rodziny, więc zostanie tylko szpitalne jedzenie, a dr kazał jeść dużo żelaza ... przedwczoraj polała mi się krew z nosa, ciekawe czy to przez ten niedobór żelaza
 
Gotadora to już zaciskam kciuki, żeby pozwolili Ci w domku leżakować. A za rok pojedziecie do Rydzewa całą Waszą czwóreczką :-)
Mój M w zeszłym roku był w Rydzewie z kolegami na quadach i też bardzo sobie chwalił :-)
A my teraz byliśmy na takim spokojnym kempingu nad jeziorem Dłużek. W ogóle na Mazurach jest pięknie...
 
reklama
Darii, super, że pooddychałaś mazurskim powietrzem. Ja tez uwielbiam Mazury i choć Kaszuby mam pod nosem i przecież też lasy i jeziora, to jednak wolę Mazury. Mają w sobie coś magicznego.
Odnośnie wyniku, to cały czas czekam, w nerwach i napięciu. Wczoraj cały dzień nie mogłam się tam dodzwonić. Dzisiaj od rana kolejne próby i przed sekundą się udało. Ale marne szanse, żeby wynik był szybciej, bo podobno potrzeba pełnych 21 dni, na to żeby wycinek poleżał i się odbarwiał. Nie wiem, nie znam się, więc trudno było mi polemizować z panią.
17 lipca mamy wizytę kwalifikacyjną. Mam jakieś złe przeczucia, że wpiszą nas na koniec kolejki, na rok 2016. Nie wiem czemu, ale tak mam.
Do teściów, najprawdopodobniej pojedziemy w drugim tygodniu sierpnia. Fajnie byłoby się spotkać:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry