nieagatka
Fanka BB :)
mozna pelzac do tyluMoja wogole nie pelzala.Posuwala sie do tylu do przodu nic.A teraz smiga na czworaka staje i nawet mysli ze umie chodzic bo zaczyna sie puszczac mebli i biegnie do mnie tymi nieporadnymi nozynami![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
mozna pelzac do tyluMoja wogole nie pelzala.Posuwala sie do tylu do przodu nic.A teraz smiga na czworaka staje i nawet mysli ze umie chodzic bo zaczyna sie puszczac mebli i biegnie do mnie tymi nieporadnymi nozynami![]()
mam nadzieje, ze to nie do mojego postuJa nie wiem co to w ogóle za dyskusja się wywiązała. Czyli uważacie że mam olać Kajtka i dalej patrzeć jak się kuwa pręży i nie potrafi samodzielnie podnieść głowy z maty??? Bo jest moda na fizjo? A za 5 czy 10 lat jak wyjdzie mu jakiś problem to mu powiem, że sorry Kajtek, miałeś wymyślone problemy i mamusia czekała aż sam się naprawisz
Nie, ty kumasz o czym mi chodzimam nadzieje, ze to nie do mojego postu![]()
Werka to Ty jestes mama i jak nikt znasz swoje dziecko i jest przeciez cos takiego jak instynkt.Jezeli cos Cie niepokoi to sprawdz 2 razy zeby pozniej nie obwiniac sie ze cos sie przegapilo.Nie, ty kumasz o czym mi chodzi
Jak jest prawdziwy problem to on nie mija po 2-4 miesiącach ćwiczeń. Znajomy prowadzał córkę kilka lat, deficyt ciągle jest, prawdziwe opóźnienia w rozwoju nie biorą się z niczego i kilka ćwiczeń nic nie zmieni.Sztywno nie ale można sobie nawkrecac, szczególnie przewrazliwione mamy albo mamy dzieci bardzo wyczekanych. Zaskoczyło mnie akurat to że 6 miesięczne dziecko pełza.. Żadne moje w tym wieku nie pełzało ani nie przypominam sobie że tak szybko już powinno ale może ja poprostu wyluzowałam i takimi szczegółami sie juz nie przejmuje. Uwazam że moda na fizjo robi swoje , niektóre dzieci mają problemy to fakt ale raczej jest to niewielki odsetek który wymaga leczenia, często to szukanie problemu na wyrost
u Ciebie zadzialala intuicja, a zakladam ze i tez szukalas informacji. Teraz sie potwierdzilo, ze Kajtek potrzebuje pomocy, podzialacie i bedzie ok. Trzymanie reki na pulsie nie jest latwe, bo trudno znalezc zloty srodek miedzy zaniedbaniem a przesada…Nie, ty kumasz o czym mi chodzi
Nietrzymanie główki to bardzo poważny problem, przecież to od tego wszystko die zaczyna i dziecko z niczym nie pójdzie do przodu. To naprawdę bardzo poważny problem. Pierwsze badania jakie lekarz zrobi to trakcja główki i tułowia. Trzymanie główki NIE POWINNO być problemem.Jak jest prawdziwy problem to on nie mija po 2-4 miesiącach ćwiczeń. Znajomy prowadzał córkę kilka lat, deficyt ciągle jest, prawdziwe opóźnienia w rozwoju nie biorą się z niczego i kilka ćwiczeń nic nie zmieni.
Dyskusje zawsze są dobre i mogą sporo wnieść, każdy ma inne doświadczenia. Jak masz "chore " dziecko to będziesz ćwiczyła latami aby ogarnąć jego deficyty. Rozwój ruchowy idzie w parze z rozwojem psychicznym. Nie widzę Kajtka, trudno na odległość coś radzić, zresztą nie jestem lekarzem. Mogę tylko pisać sobie na podstawie swoich doświadczeń, myślę że z synem trochę przeszłam,.czasem na swoje "życzenie"…po latach mogę tylko żałować, zamiast cieszyć się z dzieciństwa syna latałam po lekarzach. Całe szczęście trafiałam na mądrych i fajnych lekarzy, trzymali mnie w ryzach aby nie zwariowac. W skrócie syn miał: wielomiesięczne zapalenie wątroby, rozmaz krwi z kosmosu, asymetrię znacznie dłużej niż piszą w książkach ....dla mnie to wystarczyło aby czytać po nocach i nakręcać się niepotrzebnie. Teraz jestem taka cwana bo już minęło wiele lat, zupełnie inaczej na to patrzę. W 95% mamy panikują niepotrzebnie. Jest jedno ale , ja nie jestem mamą Kajtka, rób jak podpowiada ci instynkt, z tyłu głowy mniej zawsze myśl aby konsultować nieprawidłowości z dobrymi lekarzami, oni wiedzą co robić, ufać im , ja w końcu zaufałam prof. , on wzbudził moje bezgraniczne zaufanie i odpuściłam.Ja nie wiem co to w ogóle za dyskusja się wywiązała. Czyli uważacie że mam olać Kajtka i dalej patrzeć jak się kuwa pręży i nie potrafi samodzielnie podnieść głowy z maty??? Bo jest moda na fizjo? A za 5 czy 10 lat jak wyjdzie mu jakiś problem to mu powiem, że sorry Kajtek, miałeś wymyślone problemy i mamusia czekała aż sam się naprawisz
nie trzyma glowki, bo jest opoznionie?I jeszcze jedno. Dziecko nie jest opóźnione bo nie trzyma główki. Nie trzyma główki bo jest opóźnione a to opóźnienie z czegoś się bierze. Oczywiście powodów nie trzymania główki jest milion i nie musi się wiązać z opóźnieniem.