• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

No my wszystko przez konsula bo do Polski jeździmy raz w roku. Najpierw robiliśmy transkrypcje. Potem ciężko było dostać termin do ambasady - zmienili formę zapisywania i terminy znikały w pół minuty od kliknięcia o 9:00 i 21:00. Jak w końcu dostałam termin na 9.05 to złożyliśmy wnioski o paszport i o wydanie peselu i nadal czekamy na paszport. A na stronie gov pl wpisując numer zlecenia ciagle widnieje ze urząd wniosek przyjął ale paszport nie jest jeszcze do odbioru. Gdzie normalnie paszporty wydawane są w ciągu miesiąca. Może w związku z Ukraińcami to wszystko trwa. Przez to nie możemy przekroczyć granicy z synkiem i jesteśmy uziemieni.
Kolega czekał prawie 2 miesiące - tutaj na miejscu. Powiedzieli jemu, że właśnie Ukraińcami się zajmują i nie mają rąk do pracy.
 
reklama
Polakami by się w końcu zajęli….
dokładnie. Grzesiek pojechał po urodzeniu małej do urzędu stanu cywilnego o nadanie pesel i swojego nazwiska oczywiście wrócił bez niczego bo nie mamy ślubu to raz i potrzebne było zaświadczenie a raczej oświadczenie moje No i najważniejsze że nie mieliśmy ustalonego terminu i godziny i pomimo tego że nie było nikogo to nie przyjeli. Oczywiście on to skomentował do babki ze jak by był z Ukrainy to by go nie wyprosiła🤣🤣🤣
 
dokładnie. Grzesiek pojechał po urodzeniu małej do urzędu stanu cywilnego o nadanie pesel i swojego nazwiska oczywiście wrócił bez niczego bo nie mamy ślubu to raz i potrzebne było zaświadczenie a raczej oświadczenie moje No i najważniejsze że nie mieliśmy ustalonego terminu i godziny i pomimo tego że nie było nikogo to nie przyjeli. Oczywiście on to skomentował do babki ze jak by był z Ukrainy to by go nie wyprosiła🤣🤣🤣
I oby nas też tak gdzieś przyjęli jak będziemy musiały z dziećmi przed wojną uciekać. Oby nigdy nas to nie spotkało, nigdy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry