Witam, jestem tu nowa. Na nerwice lękową leczę się od 4 lat, brałam citalopram. Tak brałam, bo odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży ( w 8 tyg) odstawiłam. Obecnie 19 tc, pierwsza ciąża. Jest to moje trzecie odstawienie leków, teraz tylko mam konkretny powód, by nie wracać do nich. Poprzednie 2 razy niestety poległam- pewnie przez mega stresujaca prace i kilka innych wydarzeń w życiu. Teraz odpoczywam w domu, są różne dni- raz lepsze raz gorsze. Najbardziej dokucza mi wysokie tętno, lęk przed jazdą samochodem, uczucie że mogę dostać zawału.. Kiedyś próbowałam psychoterapii, na mnie to nie działa. Chyba za dużo w życiu przeszlam, żeby terapia byla skuteczna. Moj psychiatra, który prowadził mnie do tej pory delikatnie mówiąc olal mnie, więc jestem bez opieki lekarza. Zastanawiam się, czy nie wybrać się do nowego, tak w razie w by mieć kogoś kto pomoże. Wiem, ze biorąc leki mogłabym w pełni żyć, teraz to jest tylko taka wegetacja.. Super, że jest takie forum- teraz wiem, że jest nas więcej (chociaz lepiej, by nie było żadnej). Pozdrawiam PB