reklama

Ciężarówki z nerwicą

ni
Hej dziewczyny. Dzis mialam fatalna noc. Budzilam sie nieustannie, koszmary, mały mocno kopie i jeszcze mąż chrapie. Pewnie nadrobie w dzien troszke. Brzuch mi twardnieje i chyba juz nie istnieje wygodna pozycja do spania. Tak czy siak ciesze się, że to juz końcówka :-) Boje sie ale szukam pozytywow. Wozeczek stoi w pokoju:-)
to normalne,że masz już dosyć ale jesteś bezpieczna żeby rodzić...a na jaki wózeczek się zdecydowaliście?
 
reklama
u mnie noc minęlo spokojnie ale łyknęłam wczoraj hydro.Niestety męczą mnie te okropne napięcia, od których mam wrażenie,że wariuje...nie chce jakiejś emocji dopuścić do siebie...taka pogoda a mi ciężko się cieszyć
 
ni

to normalne,że masz już dosyć ale jesteś bezpieczna żeby rodzić...a na jaki wózeczek się zdecydowaliście?
Teraz to moje napiecie dotyczy samego porodu, stanu po. Boję sie tez szpitali, chyba nikt nie lubi tam byc. Wozek mam amelis muki tropic. Kupiony od kolezanki. Nie mogłam sie na nic zdecydowac to amortyzacja do kitu to ciężki...Ten sprawdzony i fajnie sie prowadzi. Tyle, ze czarny i mój mąż krecil nosem ale juz mu sie podoba.
 
Teraz to moje napiecie dotyczy samego porodu, stanu po. Boję sie tez szpitali, chyba nikt nie lubi tam byc. Wozek mam amelis muki tropic. Kupiony od kolezanki. Nie mogłam sie na nic zdecydowac to amortyzacja do kitu to ciężki...Ten sprawdzony i fajnie sie prowadzi. Tyle, ze czarny i mój mąż krecil nosem ale juz mu sie podoba.
fajny ten wozeczek..daj znać jak będzie się spisywał na drodzę...to już niedługo:laugh2:
 
Teraz to moje napiecie dotyczy samego porodu, stanu po. Boję sie tez szpitali, chyba nikt nie lubi tam byc. Wozek mam amelis muki tropic. Kupiony od kolezanki. Nie mogłam sie na nic zdecydowac to amortyzacja do kitu to ciężki...Ten sprawdzony i fajnie sie prowadzi. Tyle, ze czarny i mój mąż krecil nosem ale juz mu sie podoba.
Ja z kolei chcialam czarny wózek, ale mój też coś kręcił nosem bo chcial jasny i poszliśmy na kompromis - będzie ciemnoszary;)
 
Dziewczyny u mnie 37 tydzień. Mam mega stres i napięcia związane oczywiście z porodem i nie ważne jaki on będzie czy cięcie czy naturalny... Nawet ktg wywołuje u mnie potworny lęk... :( no i oczywiście mam skurcze które też mnie bardzo stresują. Chciałabym jeszcze tydzień wytrzymać...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry