reklama

Ciężarówki z nerwicą

reklama
No faktycznie kolejna mamuśka nam się zrobiła. Ale fajnie. Reese daj znac
Melduję że Konrad na pokładzie
IMG-20190327-WA0001.jpeg
 
Dziękuję dziewczyny. Mam maluszka 2790 kg, 51 cm. Co do samopoczucia... Ból po jest okropny. Ładują kroplówki przeciwbólowe i dopiero da się przeżyć. Sam zabieg to niecala godzina z czego znieczulenie to pikuś, nawet się tego nie czuje, od razu was kładą. I za dosłownie 40 sekund usłyszałam płacz. Najdłużej szycie. Nie podali mi nic na uspokojenie. Anestezjolog powiedział że to lękowe więc podchodzimy do tego na spokojnie. Był moment że miałam tętno 170. Potem spadło.
Pierwsza doba okropna ale wszystko da się przeżyć jak się patrzy na taką kruszynke zawinieta po czubek głowy w rożek. Coś wspaniałego
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry