Hmm dobry pomysł z tym sorterkiem ,bede musiała kupic.Mój maluszek przedwczoraj na ogrodzie raczkował i w pewnym momencie - stanął sam bez zadnych podpórek:-).Po chwili jakby sie zorientował ze cos nie tak i usiadł przestraszony.No ale była akurat jego mama chrzesna to sie chciał popisac:-)Jak narazie ma taką zabawke do popychania i zasówa całymi godzinami po domu.Jak go przyblokuje mebel to jedna reka poprawia chodzik i idzie dalej.Widze ze tak naprawde to nie potrzebuje zadnej podpórki ale boi sie jeszcze sam isc, no i chodzi na paluszkach ,wiec jeszcze troche potrwa zanim sam bedzie chodził.