Staś dziś nie dał mi się nakarmić zupą, bo chciał sam. A zupa była żadka. I o dziwo wcale mu się nie wylewała. :-)
Za niewielką namową i z niewielka pomocą Staś się samodzielnie rozbiera.
No i sukces Stasia, który nas ostatnio najbardziej cieszy, a właąsciwie sukces Wojtka i Stasia, to wspólna zabawa. Stas oczywiscie od dawna już ciągnie do Wojtka, a Wojtek często sie oganiał. A od jakiegos tygodnia Wojtek zabiega o wspólna zabawę, zaprasza Stasia do zabawy, rozmawia z nim, przytula. :-)