reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

hana to juz chyba wpisane w zyciorys matki internetoholiczki:-D
ja kiedys chcialam jechac do szpitala bo Niko zrobil czarna kupke i sie naczytalam:sorry:
juz prawie siedzielismy w aucie jak zadzwonila mama i mi przypomniala o soki porzeczkowym:cool2:

no ale wiadomo,zawsze warto podjechac i byc spokojnym;-)

phantas łądna, miła, sympatyczna i rozrywkowa:-)
wiec nam tu nie pisz ze przesadzamy bo napewno zazdroszcza:-D;-)
 
reklama
Dzien doberek:-),ja tylko na chwilke bo mam dzis mase spraw do zalatwienia,i pewnie bede dopiero wieczorkiem.
Czechow wszystkiego najlepszego z okazji urodzin:-):-).
Milego dnia zycze wszystkim:-)
 
aha:-)

a to wasza koleżanka natka i zoska:sorry2:
 

Załączniki

  • SDC10185.JPG
    SDC10185.JPG
    57,3 KB · Wyświetleń: 46
witam:)
ale sobie poczytalam dzisiaj...

Martucha nie martw sie na zapas,napewno bedzie dobrze.
Hana duzoz drowka dla MATIEGO:)

a tak wogole to jestem cholernie niewyspana, wcozraj musialam isc polozyc sie do malej bo poplakiwala.
co chwile sie przebudzala, drapala sie, kwieczala.... tak nam minela nocka.
a mowilam mojemu bratu ze mu ja zostawie na noc!
bylysmyw cozraj u nich i on dal jej w kuchni kiwi, potem dopiero mi powiedzial (a ona nie moze jesc kiwi), do tego dostala jogurt z jakims musem i efekt w nocy byl.
musilam jej dac calcium,ale i tak nie pomoglo.
 
Czechow - suszone jabłka?? jadłam dawno temu i nie wiem jak komus mogą smakować ;-)

Mniam, mniam - koleżanki tata zrobił ze specjalnej odmiany jabłek. Nie wiem jakie jadłaś ale mi te ze sklepu nie smakują - dlatego albo robię sama, albo sępię od koleżanki - są lekko twarde, suche - lekko kwaśne lekko słodkie....mniam..

Jeszcze raz dziękuję za życzenia.

Teraz się przygotowuje do urodzin paskudnika....

Teraz sobie przypomniałam że 3 lata temu w swoje urodziny dowiedziałam się że moja mała ma pępowinę wokół szyji może się udusić i zostałam zapisana na cc.... to już trzy lata...ale to mineło.
 
reklama
a my w kwietniu będziemy obchodzić 3 latka, leci ten czas, leci niewiarygodnie szybko.

U nas już lepiej. Tomasz jutro idzie do pracy, bliźniaki nie biorą antybiotyku choć troszkę pokaszlują, ale Fiodor przyjechał wczoraj od matki i przywiózł jakąś wysypkę, jadą za niedługo z Tomkiem do lekarza... jak nie urok to...:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry