• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

czekając na pierwsze maleństwo:)

a ja bym chętnie skorzystała z towarzystwa douli. tyle, że takiej naprawdę oddanej. zresztą sama jestem tak zafascynowana porodem, całą akcją, tym co się dzieje z kobiecym ciałem, z dzieckiem, z emocjami i w ogóle, że chyba jak pójdę na L4, to to będzie moja pierwsza lektura ;-). obecność takiej wyszkolonej i z pasją douli byłaby myślę fajnym i ciekawym doświadczeniem.

w ogóle żałuję, że nie mam ani jednego zdjęcia z porodówki. ja w torbie miałam nawet kamerę spakowaną, ale mój mąż w tym wszystkim zapomniał jej wyciągnąć i nawet telefonem nic nie uwiecznił. chciałabym swój poród zobaczyć jego oczami. no cóż. może tym razem się uda :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
sprite, jak by mi mąż zdjęcia na porodówce robił, to by zginął śmiercią tragiczną, a film kręcić to już w ogóle! :-D Mam zdjęcie jedno, jak chodzę, żeby pokazać wielki brzuch i później już zdjęcia z Tosią na sali. Nie wyobrażam sobie oglądać siebie na zdjęciach, zmęczonej, spoconej, zapłakanej czy co tam jeszcze, może jeszcze ujęcia miedzy nogami? Bleeee...
 
Nulini, film to chyba nie- też pewnie bym trzasnęła małża (za zdjęcia pewnie też- bo ja tu się męczę, a ten rozrywki szuka??) ale nie powiem, po całej akcji chciałabym zobaczyć, bo ciekawskie jajo jestem, a potem wykasować ;-)
 
jusia, mnie się zawsze wydawało, że jestem cholernie ciekawska (każdy mi to od lat powtarzał), ale przy Was wymiękam :-D No w życiu, w życiu bym nie chciała siebie oglądać w takiej sytuacji :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry