• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

czekając na pierwsze maleństwo:)

Ani w pierwszej, ani w obecnej nie mam żadnych objawów, poza sennością :tak: Żadnych mdłości, nudności, wymiotów, etc., brzucha jeszcze nie ma ;-)
 
reklama
Gabi83 ja tez jeszcze tydzien temu prawie nic nie czułam (no moze czasem lekkki ból w podbrzuszu) i troche chciałam "coś" poczuć ;-) . Od kilku dni mam masakrę i jęczę do męża że "ja sie z tego wypisuje, tego nie było w umowie" :-D Mam mdłości, częstsze bóle, senność, bola mnie nogi (jakbym była zawodowym chodziarzem) a do tego wiecznie pełny pęcherz i wzdęcia takie że stałam sie mistrzem "cichaczy" :zawstydzona/y:
 
Dziewczyny widzę, że nie jestem sama:-D mam wzdęcia codziennie..
Do 7 tygodnia odrzucało mnie od mięsa i słodyczy, a teraz - nie wiem, może to zasługa luteiny - ale jem wszystko i najgorsze, że ciągle jestem głodna.. i żadnych mdłości, jedynie piersi bolą, ale to już od samego początku i chyba się przyzwyczaiłam
 
Dziewczyny ja najbardziej dokuczliwe dolegliwości tj mdłooooości migreny miałam od 7 tygodnia. Teraz za to oprócz juz trochę mniejszych mdłości mam mega zaparcia, wzdęcia mega apetyt :-)
 
Dobrze że ja nie wiem co to mdłości i pan kibelek hihi ale wzdęcia masakra jak coś zjem to od razu 5 miesiąc ,aż nie mogę się wtedy napatrzeć na brzuch bo od kilku lat ćwiczeń zawsze był płaściutki:P)
 
Czy ja pisałam ze mi mdłości mijają?! To się pospieszyłam. ...dziś myślałam że ducha wyzione. I jeszcze zaczęło mi się kręcić w głowie, tak jakby omdlenia. A jak dziś czyści łam nitką zęby to mam na maxa przekrwienie:-) to chyba tyle bo o wzdęciach i zaparciach juz wspominałam:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry